Zdaniem Andrusiwa w ramach trzeciej fazy wojny Rosja szykuje się na długą walkę.
Andrusiw tłumaczył, że w pierwszej fazie wojny Rosja próbowała zająć całą Ukrainę "w kilka dni". W ramach drugiej fazy wojny Rosjanie chcieli okrążyć ukraińskie siły na wschodzie kraju.
- Planowali, by jeden z takich kotłów był wyjątkowo duży, odcinający nasze siły od Pawłohradu (miasto w obwodzie dniepropietrowskim - red.), inny miał obejmować Kramatorsk i Słowiańsk, a obecnie w grę wchodzą już tylko małe okrążenia. W rzeczywistości, chodzi o Siewierodonieck i Lisiczańsk, ale i to im się nie udaje - podkreślił Andrusiw.
Czytaj więcej
W samozwańczej Republice Osetii Południowej w lipcu zostanie przeprowadzone referendum w sprawie zjednoczenia z Rosją. Dekret w tej sprawie podpisa...
Następnie doradca szefa MSW stwierdził, że w związku z niepowodzeniami w drugiej fazie wojny, Rosjanie przechodzą do trzeciej fazy - w ramach której chcą utrzymać terytoria, które udało im się zająć.
- To wskazuje, że zdecydowali się zmienić tę wojnę w bardzo długi konflikt... Mają nadzieję, że kryzys wywołany wojną sprawi, że Zachód usiądzie przy stole negocjacyjnym i że Zachód spróbuje wymienić nas na coś - ocenił doradca szefa MSW Ukrainy.
Rosjanie mają nadzieję, że kryzys wywołany wojną sprawi, że Zachód usiądzie przy stole negocjacyjnym
Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę 24 lutego. W pierwszej fazie wojny prowadziła m.in. ofensywę na Kijów, którą przerwała na przełomie marca i kwietnia. 19 kwietnia prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, ogłosił rozpoczęcie bitwy o Donbas, dużej rosyjskiej ofensywy na wschodzie Ukrainy.