Wcześniej Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii w raporcie na temat sytuacji na frontach Ukrainy podało, że rosyjskie zasoby pocisków precyzyjnych zostały poważnie uszczuplone w wyniku działań wojennych na Ukrainie w związku z czym Rosjanie muszą używać mniej precyzyjnej amunicji starszego typu co wiąże się z dużymi stratami wśród cywilnych mieszkańców ukraińskich miast.

- Gdyby wierzyć we wszystko, co mówi się po drugiej stronie, Rosji zabrakłoby pocisków w marcu. Ale z jakiegoś powodu nie zabrakło. Kompleks militarno-przemysłowy dostarcza naszej armii zapasy potrzebnych pocisków w wymaganych ilościach - skomentował takie doniesienia Borysow.

Czytaj więcej

Kwaśniewski: Nie wiemy czy szaleństwo Putina nie doprowadzi do wojny z NATO

- Zapasy nowoczesnych, wysoce precyzyjnych pocisków i amunicji wystarczą do wypełnienia zadań przydzielonych rosyjskim Siłom Zbrojnym - dodał rosyjski wicepremier.

Rosjanie od wielu tygodni prowadzą ostrzał infrastruktury cywilnej na Ukrainie, używając do tego ciężkiej artylerii i bomb burzących. Według szacunków strony ukraińskiej tylko w Mariupolu, w czasie rosyjskiego szturmu na to miasto w obwodzie donieckim, zginęło ponad 20 tys. cywilów. 

Kompleks militarno-przemysłowy dostarcza naszej armii zapasy potrzebnych pocisków w wymaganych ilościach

Jurij Borysow, wicepremier Rosji

Od początku inwazji Rosjanie prowadzą m.in. ostrzał infrastruktury cywilnej w Charkowie. Ataki przeciwko celom cywilnym miały miejsce także m.in. w Kijowie, Lwowie, Odessie, Dnieprze.