Sołowjow, rosyjski dziennikarz telewizyjny i radiowy, propagandysta, prezenter kanału Rossija 1, w niemal doszczętnie zniszczonym przez Rosjan mieście spotkał się z przywódcą samozwańczej separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej Denisem Puszylinem,

Jako pierwszy o wizycie prokremlowskiego dziennikarza powiadomił inny pracownik mediów, Kevin Rothrock z niezależnego portalu Meduza.

Wraz z Puszylinem Sołowjow fotografował się przed kombinatem metalurgicznym "Iljicz".

"Czekamy na nową wersję schizofrenicznych delirium i zainscenizowanych strzelanin" - skomentował jego wizytę w Mariupolu ukraiński portal Nexta.

Kilka dni temu Federalna Służba Bezpieczeństwa ogłosiła, że udaremniła plan zamachu na Sołowjowa, który planowali przeprowadzić na zlecenie Ukrainy  członkowie "zdelegalizowanej w Rosji neonazistowskiej organizacji terrorystycznej National Socialism/White Power".

Czytaj więcej

Rosja: Udaremniliśmy próbę zabicia Sołowjowa

Po tym zdarzeniu Putin zapewnił, że "patriotyczni rosyjscy dziennikarze są bezpieczni".

Czytaj więcej

Putin: Patriotyczni dziennikarze są bezpieczni