Konaszenkow mówił, że Rosja, przy użyciu rakiet manewrujących Kalibr, wystrzelonych przez rosyjskie okręty, zaatakowała cel wojskowy na przedmieściach Kijowa.
Zaatakowany miał zostać zakład produkujący i naprawiający systemy obrony przeciwlotniczej, a także produkujący pociski przeciwokrętowe. Dzień wcześniej Ukraińcy poinformowali o trafieniu dwoma pociskami przeciwokrętowymi Neptun krążownika Moskwa, który doznał poważnych uszkodzeń i ostatecznie zatonął. Rosjanie potwierdzają zatopienie okrętu, twierdzą jednak, że do uszkodzenia krążownika doszło w wyniku eksplozji amunicji.
Konaszenkow mówiąc o ataku na cel w rejonie Kijowa zapowiedział, że rosyjska armia będzie podejmować takie ataki, kiedy ukraińskie Siły Zbrojne będą przeprowadzać "ataki i akty sabotażu na terytorium Rosji".
Czytaj więcej
Władze obwodu briańskiego wprowadziły stan wyjątkowy w rejonie klimowskim, po tym jak dzień wcześniej poinformowano o ostrzelaniu tego pograniczneg...
W czwartek Federalna Służba Bezpieczeństwa informowała o ostrzelaniu jednego z posterunków granicznych na granicy między Rosją a Ukrainą, a gubernator obwodu briańskiego poinformował o ostrzelaniu z moździerzy jednej z miejscowości w pobliżu rosyjsko-ukraińskiej granicy.
Konaszenkow mówił też o wyeliminowaniu do "30 pracowników polskiej prywatnej firmy wojskowej w obwodzie charkowskim". - W wyniku uderzenia, grupa najemników z polskiej prywatnej firmy wojskowej została zlikwidowana przez siły rakietowe w miejscowości Iziumskowe - oświadczył.
Pod Kijowem zaatakowany miał zostać zakład produkujący i naprawiający systemy obrony przeciwlotniczej, a także produkujący pociski przeciwokrętowe
Rzecznik resortu obrony podał też dane o ukraińskich stratach. Od 24 lutego Ukraina miała stracić 132 samoloty, 105 śmigłowców, 245 systemów obrony przeciwlotniczej, 456 bezzałogowych statków powietrznych, 2 213 czołgów i innych wozów opancerzonych, 249 wyrzutni rakiet oraz 966 systemów artyleryjskich i moździerzy, a także 2 110 pojazdów wojskowych.