- Dziś możemy stwierdzić, że operacja obrony Kijowa trwała od 24 lutego do 2 kwietnia. Cel operacji został osiągnięty. Wróg został zatrzymany, doznał poważnych strat, jego logistyka została zdezorganizowana, a żołnierze - zdemoralizowani - powiedział gen. Kornijczuk.

Zdaniem gen. Kornijczuka operacja obrony Kijowa może zostać uznana za zakończoną, ale - jak dodał - "zagrożenie dla Kijowa nie zniknęło"

Przedstawiciel władz stolicy podkreślił, że wróg "nie porzucił agresywnych planów", więc siły obronne muszą być przygotowane do obrony stolicy w przyszłości.

Czytaj więcej

Łukaszenko do Putina: Białoruś będzie stać przy Rosji

- Jest ważne, by dokonać głębokiej analizy naszej operacji. ma etapie zarówno przygotowań, jak i implementacji. Musimy zrozumieć, co nam się udało, a co nam się nie powiodło, jakie aspekty powinniśmy rozważyć. aby poprawić obronę stolicy - powiedział gen. Kornijczuk.

Przedstawiciel władz Kijowa mówił, że obrona Kijowa była "wielowarstwowa", by móc powstrzymać natarcie dużych wróg sił wroga z różnych kierunków, a także wytrzymać długie oblężenie.

- Mając znaczącą przewagę w ludziach i sprzęcie, zwłaszcza w pierwszych dniach obrony Kijowa, wróg nie był w stanie przejąć inicjatywy. Było to możliwe dzięki właściwej organizacji naszej obrony, efektywnym wykorzystaniu naturalnych barier i - oczywiście - heroizmowi naszych obrońców - wyliczał gen. Kornijczuk.