- Jeśli chodzi o przyłączenie się do Federacji Rosyjskiej, to życzenia i aspiracje są wyraźnie widoczne od 2014 roku - pragnienie, by znaleźć się w Rosji - powiedział Puszylin, cytowany przez Doniecką Agencję Informacyjną.

- Obecnie głównym zadaniem jest dotarcie do konstytucyjnych granic republiki. Wtedy je określimy - powiedział.

Słowa te padły dwa dni po tym, jak przywódca innego wspieranego przez Rosję regionu - Ługańska, zapowiedział, że może on przeprowadzić referendum w sprawie przyłączenia do Rosji.

Czytaj więcej

Zełenski o rozmowach w Stambule: Można ufać tylko konkretom

Kijów stwierdził, że takie głosowanie nie ma podstaw prawnych i spowoduje ostrzejszą reakcję międzynarodową.

Trzy dni przed zarządzeniem inwazji na Ukrainę (24 lutego) prezydent Władimir Putin uznał separatystyczne terytoria w Ługańsku i Doniecku za niepodległe państwa, choć reszta świata uważa je za część Ukrainy.

Ukraina wielokrotnie powtarzała, że nigdy nie zgodzi się na aneksję swojego terytorium przez Rosję - co jest najtrudniejszym elementem rozmów pokojowych z Moskwą.