Według Kozyckiego, trafione zostały dwa obiekty: magazyn paliwa i jeden z obiektów infrastruktury wojskowej. W każdy z tych obiektów uderzono dwa razy i oba znajdują się w dzielnicach mieszkalnych.

- Pięć osób z magazynu paliwa potrzebuje pomocy medycznej - powiedział.

- W pierwszym obiekcie nie ma ofiar, a w drugim nadal próbujemy ugasić pożar - przekazał Kozycki.

Burmistrz Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że "to już drugie uderzenie w ciągu ostatniego tygodnia i wyraźnie widać, że były to bardzo celne uderzenia w infrastrukturę, a zniszczenia są poważne". - Wstrząs spowodowany wybuchem uszkodził również przedszkole, szkołę, na szczęście nie ma ofiar - mówił. 

Czytaj więcej

Bartkiewicz: Biden powiedział o co walczymy. Znów czekają nas krew, pot i łzy

- Mamy kilku rannych i wierzę, że w ten sposób agresor pozdrawia prezydenta Bidena, który jest teraz w Polsce, a wiemy, że Lwów jest tylko 70 kilometrów od Polski, więc cały świat musi zrozumieć, że zagrożenie jest poważne - powiedział Sadowy.

- Nie znamy celów rosyjskich rakiet, które zostały dziś wystrzelone z Sewastopola. I tak często dziś uderzają nie tylko we Lwów, ale i w inne obiekty w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji, im szybciej będziemy mieć broń lepszej jakości i obronę przeciwlotniczą, tym bezpieczniejsze będą nasze miasta i obywatele, w tym i wy - mówił.