W piątek mer Melitopola, Iwan Fedorow, został uprowadzony przez Rosjan. Według słów prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego uprowadzony urzędnik żyje, ale jest torturowany.
Podejrzana wezwała obywateli Ukrainy do poparcia tego ciała i zaprzestanie oporu wobec sił okupacyjnych
W jego miejsce siły okupacyjne zainstalowały w ratuszu w Melitopolu Galinę Danilczenko. W reakcji na to członkowie rady miejskiej zwrócili się z pisemnym wnioskiem do ukraińskiej prokuratury generalnej ws. wszczęcia przeciwko niej śledztwa, oskarżając ją o zdradę państwa i próbę stworzenia okupacyjnych władz w Melitopolu.
Czytaj więcej
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że "uprowadzenie" Iwana Fedorowa w Melitopolu na południowo-wschodniej Ukrainie było próbą rzucenia miasta...
Rada oskarża Danilczenko o rozwiązanie władz miasta i przekazanie ich kompetencji Komisji Deputowanych Ludowych.
Prokuratura generalna Ukrainy ogłosiła na swojej stronie internetowej, że otwiera postępowanie przeciwko Danilczenko, oskarżając ją o "wypełnianie zadania wyznaczonego jej przez przedstawicieli Federacji Rosyjskiej", po tym jak ogłosiła się ona p.o. merem miasta.
"Ogłaszając powołanie ciała, które nie jest opisane przez ukraińskie prawo, Komisję Deputowanych Ludowych, podejrzana wezwała obywateli Ukrainy do poparcia tego ciała i zaprzestanie oporu wobec sił okupacyjnych" - pisze na swojej stronie ukraińska prokuratura generalna.
Zgodnie z wydanym przez prokuraturę oświadczeniem śledztwo wobec Danilczenko będzie prowadzone przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy obwodu zaporoskiego.
"Słyszę was i jestem z was dumna" - napisała na Facebooku ukraińska prokurator generalna, Iryna Wenediktowa, kierując te słowa radnych z Melitopola wyrażających sprzeciw wobec działań Danilczenko.