Strona została stworzona przez grupę polskich programistów, którzy zdobyli około 20 milionów numerów telefonów komórkowych i blisko 140 milionów adresów e-mail należących do rosyjskich osób i firm - informuje "Wall Street Journal"
Strona losowo generuje numery i adresy z tych baz danych i pozwala każdemu z dowolnego miejsca na świecie wysłać do nich wiadomość, z opcją użycia wcześniej przygotowanej wiadomości w języku rosyjskim, która wzywa ludzi do omijania cenzury mediów nałożonej przez prezydenta Władimira Putina.
Od momentu uruchomienia strony 6 marca tysiące ludzi na całym świecie skorzystało z niej, aby wysłać miliony wiadomości w języku rosyjskim, materiały filmowe z wojny lub obrazy z zachodnich mediów dokumentujące rosyjskie ataki na ludność cywilną - podaje Squad303, jak nazywa się grupa, która stworzyła stronę.
Inicjatywa ta jest jedną z wielu prób przełamania ścisłej kontroli, jaką Kreml narzucił w Rosji, jeśli chodzi o informowanie o konflikcie, którego rosyjskie media nie mogą określać mianem wojny.
Po rozpoczęciu inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę, Kreml zamknął wszystkie niezależne media w Rosji lub cenzurował ich relacje. Dostęp do zachodnich portali społecznościowych, takich jak Twitter, również został ograniczony. Władze zagroziły w tym tygodniu zakazem korzystania z Facebooka i Instagrama, a nowe prawo przewiduje, że każdy, kto publikuje "fałszywe wiadomości" na temat rosyjskiej kampanii na Ukrainie, może trafić na 15 lat do więzienia.
"Naszym celem było przełamanie putinowskiego cyfrowego muru cenzury i upewnienie się, że Rosjanie nie są całkowicie odcięci od świata i rzeczywistości tego, co Rosja robi na Ukrainie" - powiedział "Wall Street Journal" rzecznik polskiego oddziału Squad303.
Programista, który prosił o nieujawnianie tożsamości, porównał te działania do projektów z czasów zimnej wojny, takich jak finansowane przez USA Radio Wolna Europa, które nadawało programy radiowe w kilku językach przez żelazną kurtynę. Od momentu powstania strony internetowej tydzień temu wysłano za jej pośrednictwem ponad siedem milionów SMS-ów i dwa miliony e-maili - powiedział.
Czytaj więcej
Zdjęcia satelitarne wykonane w sobotę rano pokazały rozległe zniszczenia infrastruktury cywilnej i budynków mieszkalnych w mieście Mariupol na połu...
Nazwa grupy pochodzi od jednostki brytyjskich sił powietrznych składającej się z polskich pilotów, którzy wsławili się w walce z nazistowskimi Niemcami - Dywizjonu 303. Strona internetowa, którą stworzyli, 1920.in, nawiązuje do wojny polsko-radzieckiej z 1920 r.
"Wall Street Journal" rozmawiał z Amerykaninen Titanem Crawfordem z Portland, który wysłał około 2000 sms-ów. Większość osób nie odpowiedziała, inni zareagowali wulgaryzmami, ale 15 osób nawiązało rozmowę - powiedział.
Aby udowodnić, że jest zwykłym Amerykaninem, pan Crawford wysłał rosyjskiemu inżynierowi zdjęcia z wakacji na Hawajach. Jego zamiarem było, jak mówi, zdobycie zaufania Rosjan, z którymi się kontaktuje, aby mogli do niego przychodzić po nieocenzurowane informacje o tym, co Putin robi na Ukrainie.
Czytaj więcej
Szef rosyjskiego wywiadu i jego zastępca zostali umieszczeni w areszcie domowym przez Władimira Putina, ponieważ prezydent Rosji obwinia swoje służ...
- Cała idea polega na tym, aby edukować Rosjan o tym, co się dzieje, aby mogli powstać i powstrzymać swój rząd przed inwazją - powiedział.
- Mieszkając całe życie w Stanach Zjednoczonych, dopiero teraz zaczynam rozumieć, co to znaczy nie mieć wolności słowa. Serce mi się kraje, ale teraz współczuję też Rosjanom, bo zrobiono im pranie mózgu - dodał.