- Aby dowiedzieć się, jak rozwinie się sytuacja, potrzeba kilku dni. Rozpoczniemy negocjacje, które mają skłonić obrońców do złożenia broni, poddania się i opuszczenia miasta, tak by ludność cywilna nie cierpiała - powiedział Basurin.

Basurin przekonywał też, że Mariupol jest poddany blokadzie, chociaż z porannego komunikatu Sztabu Generalnego Ukrainy wynika, że Rosjanom i separatystom nie udało się zablokować miasta.

Czytaj więcej

Rosyjscy agresorzy okrążają i bombardują. W Kijowie przygotowują się do najgorszego

Doniecka Republika Ludowa informowała we wtorek, że otworzyła dwa korytarze humanitarne dla mieszkańców Mariupola, jednak dotychczas nikt z nich nie skorzystał.

- Nigdy nie jest za późno, by rozpocząć operację wojskową. Wszystko musi zostać zrobione, by ludzie nie ucierpieli. Wkrótce zacznie się tu katastrofa humanitarna: ludzie nie mają prądu, nie mają jedzenia. Tam są kobiety, dzieci - powiedział Basurin.

Rozpoczniemy negocjacje, które mają skłonić obrońców do złożenia broni, poddania się i opuszczenia miasta, tak by ludność cyw

Eduard Basurin, przedstawiciel milicji Donieckiej Republiki Ludowej

Mariupol znajduje się na północnym wybrzeżu Morza Azowskiego. To jeden z największych portów Ukrainy. Miasto zamieszkuje ok. 500 tys. osób.