O tym, że rosyjscy okupanci przejęli elektrownię atomową w Czarnobylu, poinformowała Aliona Szewcowa, doradca Dowódcy Sił Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy, „Rosjanie zdobyli stację w Czarnobylu. Personel stacji jest przetrzymywany jako zakładnicy. To zagraża bezpieczeństwu nie tylko Ukrainy, ale i Europy” - napisała na Facebooku.
Informację o zdobyciu Czarnobyla przez Rosjan potwierdziła agencja Reutera. Mychajło Podolak, doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, również poinformował, że „w wyniku zaciekłych walk Ukraina straciła kontrolę nad elektrownią atomową w Czarnobylu”.
Wcześniej o tym, że „rosyjskie siły okupacyjne próbują przejąć Czarnobylską Elektrownię Jądrową” poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Nasi obrońcy oddają życie, aby tragedia z 1986 roku się nie powtórzyła. Zgłosiłem to premierowi Szwecji. To jest wypowiedzenie wojny całej Europie” - informował.
Po godz. 20.00 polskiego czasu Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) potwierdziła zajęcie elektrowni w Czarnobylu przez Rosję, podkreślając, że „istotne znaczenie” ma to, aby bezpieczne operacje nie zostały w żaden sposób zakłócone.
Czarnobylska Strefa Wykluczenia została zamknięta przez ukraińskie władze dla turystów od 19 lutego na czas nieokreślony. Wcześniej w mediach społecznościowych opublikowane zostały komercyjne zdjęcia satelitarne, przedstawiające most pontonowy na rzece Prypeć - zaledwie kilka kilometrów od granicy z Ukrainą i kilkanaście od reaktora jądrowego nr 4, który stopił się w 1986 roku w Czarnobylu. Ze zdjęć wynikało, że most miał około 180 metrów. Po tego typu konstrukcjach może przejechać 50-tonowy czołg T-72B3.