Stanikzai w rozmowie z BBC powiedział, że podbój Afganistanu przez talibów "nie przyniósłby pokoju" temu państwu.

Jednocześnie przedstawiciel talibów podkreślił, że grupa ta nie zgodzi się na zawieszenie broni, dopóki w Afganistanie będą stacjonować obce wojska.

Stanikzai podkreślił, że doświadczenia talibów z rządzenia Afganistanem w latach 90-tych, kiedy musieli mierzyć się ze zbrojną opozycją doprowadziły ich do wniosku, że lepiej jest osiągnąć porozumienie ws. władzy w kraju przy stole negocjacyjnym.

- Pokój jest trudniejszy niż wojna - podkreślił przedstawiciel talibów, który w ostatnich miesiącach miał wielokrotnie spotykać się z przedstawicielem USA ds. pojednania Afgańczyków, Zalmayem Khalilzadem.

W styczniu obaj ustalili ramy porozumienia między Waszyngtonem a talibami. Opiera się ono na wycofaniu się wojsk USA z Afganistanu w zamian za gwarancję przedstawioną przez talibów, że Afganistan nie stanie się w przyszłości bazą dla międzynarodowych grup dżihadystycznych.

Trump wielokrotnie podkreślał, że chce doprowadzić do wycofania kontyngentu USA z Afganistanu, gdzie amerykańskie wojska stacjonują od 17 lat.

Stanikzai wyrażał się pochlebnie o Trumpie mówiąc, że jego administracja "chce przynieść pokój Afganistanowi".

Stanikzai mówił, że "kobiety nie powinny się martwić" perspektywą udziału talibów we władzy (w przeszłości grupa ta była znana ze swojego ultrakonserwatywnego podejścia do islamu).

- Będą mogły chodzić do szkół, uniwersytetów i do pracy - zapewnił.