Nie ma żadnych doniesień o ofiarach, ale pocisk wyrządził poważne szkody w budynku - informuje "Times of Israel".
Izraelska armia prowadzi obecnie postępowanie w tej sprawie. Policyjny saper został wezwany na miejsce, by zabrać pocisk, który wygląda jak pocisk czołgowy - informuje rzecznik lokalnych władz.
Zdjęcie pocisku, które pokazały władze regionu, wskazuje na to, że nie doszło do jego eksplozji.
Region Eszkol jest położony na granicy z Egiptem.
Egipt prowadzi działania antyterrorystyczne na Półwyspie Synaj w związku z obecnością tam dżihadystów z Daesh. W ostatnim czasie prowadził dużą, wymierzoną w nich operację.
W przeszłości dżihadyści walczący z egipską armią na Synaju celowo wystrzeliwali rakiety w stronę Izraela - przypomina "Times of Israel". Z kolei we wrześniu pocisk czołgowy wystrzelony z egipskiej strony granicy eksplodował na terenie wioski Bnei Netzarim, po izraelskiej stronie granicy. W tamtym incydencie uszkodzona została lokalna synagoga.