Reklama

Bielecki: Zakaz aborcji w Ameryce się oddala

Donald Trump być może nie wygrałby wyborów jesienią 2016 r., gdyby nie nadzieja wielu Amerykanów, że w ten sposób uda się przechylić szalę w Sądzie Najwyższym na rzecz konserwatystów i rozpocząć długo odwlekaną kontrrewolucję cywilizacyjną.
Bielecki: Zakaz aborcji w Ameryce się oddala

Foto: AFP

Pierwszy etap tego planu został zrealizowany wraz z nominacją w kwietniu 2017 r. sędziego Neila Gorsucha na miejsce zmarłego Antonina Scalii. Ale dopiero teraz, gdy odszedł na emeryturę Anthony Kennedy, a republikanie kontrolują zarówno Kongres, jak i Biały Dom, liberałowie mogą się znaleźć w mniejszości w najważniejszej orzekającej instytucji w Ameryce.

Taki układ może się jednak skończyć wraz z wyborami 6 listopada, jeśli – co całkiem prawdopodobne – demokraci przejmą większość w Senacie. Właśnie dlatego, mimo silnego wrażenia, jakie robią na Amerykanach oskarżenia o molestowanie seksualne skierowane przeciw Brettowi Kavanaugh, Donald Trump prze do głosowania nad swoim kandydatem. Od tego w znacznej mierze zależy zresztą i jego własna reelekcja w 2020 r., która bez poparcia środowisk ewangelikalnych raczej nie będzie możliwa.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama