Reklama

O stanie wojennym trzeba mówić do znudzenia

W filmie „Człowiek z żelaza” jest przejmująca scena. Młody archiwista z gdańskiej telewizji grany przez Bogusława Lindę pokazuje reporterowi Winklowi archiwalne zdjęcia z milicyjnych łapanek w grudniu 1970. Milicjanci pozujący do ubeckich kamer, ciągnąc za włosy, wykręcają głowy schwytanym uczniom. – Te zdjęcia trzeba pokazywać rządzącym do znudzenia! – wykrzykuje wzburzony Linda.

Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” prezentujemy pamiętniki 15-letniej uczennicy, która przeżyła miesiące grozy w 1981 i 1982 roku w czasie górniczych strajków na Śląsku, a potem procesu jej ojca. Przejmujące świadectwo pogardy, z jaką władza, mieniąca się robotniczą, traktowała zwykłych ludzi, którzy wystąpili w obronie swojej kopalni przed kohortami ZOMO. Przypomina skalę upokorzeń, jakie zafundowano ludziom pozbawionym sławy, która częściowo chroniła intelektualistów i znanych dysydentów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama