Prosimy o zapięcie pasów, bo wchodzimy w strefę ostrych turbulencji – taki komunikat powinien być nadawany z radiowozów policji, które w ostatnich tygodniach patrolują polskie ulice, apelując przez megafon o pozostanie w domach. Najbliższe dwa tygodnie będą bowiem okresem szczególnym w polskiej polityce. Głosowanie nad przepisami o wyborach korespondencyjnych może bowiem przesądzić nie tylko o tym, czy Prawu i Sprawiedliwości uda się przeprowadzić najdziwniejsze wybory w historii polskiej demokracji, ale też o tym, czy Zjednoczona Prawica ma w Sejmie większość.