Reklama

Piotr Semka: co z imigracją i wielokulturowością

Prezydent Nicolas Sarkozy dołączył do kanclerz Angeli Merkel i premiera Davida Camerona, którzy już wcześniej przestrzegali, że naiwna wiara zachodnich społeczeństw w mit multikulturowości się wyczerpuje. Że imigranci, żądając szacunku dla swych kultur, sami też muszą wykazywać szacunek dla kultury krajów, w których chcą mieszkać. Przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii powiedzieli na głos to, co od lat czuje wielu obywateli ich państw, bynajmniej nie ksenofobów.

Wsparli w ten sposób tych wszystkich, którzy uważają za nienormalne, gdy urzędniczka wyznania islamskiego z biura w Hesji żąda prawa do pracy w burce zasłaniającej twarz. Albo gdy rodzice muzułmańskiego ucznia zmuszają stołówkę w niemieckiej szkole do rezygnacji z dań z wieprzowiny, to przekraczają miarę. Podobnie jak modlący się na jezdni w okolicach meczetów w Paryżu czy Lyonie muzułmanie, którzy lekceważą prawa kierowców.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama