Jak pokazują wyniki sondażu Homo Homini dla „Rz", premier bez problemu wygra partyjne wybory – o tym, że to on powinien być liderem PO, przekonanych jest niemal 70 proc. wyborców tej partii.
Donald Tusk doskonale zdaje sobie sprawę z tej przewagi, dlatego też postanowił wykorzystać ją do szybkiego uporządkowania sytuacji w ugrupowaniu. Wygrywając wybory na szefa PO, przesądza de facto o tym, jaki będzie układ sił w odbywających się później wyborach w Platformie na szczeblach kół, okręgów i regionów. Nastąpi wzmocnienie pozycji premiera i osłabienie pozycji jego wewnątrzpartyjnych przeciwników.