Reklama

Andrzej Łomanowski: Jesień dyktatora

Żadne wyroki więzienia na konkurentów nie czynią i nie uczynią Łukaszenki bardziej prawomocnym władcą Białorusi. Jedyne drzwi, jakie są i warunkowo będą przed nim otwarte, prowadzą do Moskwy.
Andrzej Łomanowski: Jesień dyktatora

Foto: Bloomberg

Każde wybory prezydenckie na Białorusi kończą się wyrokami na ludzi, którzy ośmielili się kandydować przeciw Łukaszence. W 2006 roku najwyższy wyrok dostał Aleksandr Kazulin – pięć i pół roku (spędził w więzieniu dwa i pół roku). W 2010 wszystkich siedmiu kontrkandydatów trafiło za kratki. Ale najwyższy wyrok dostał Mykoła Statkiewicz – sześć lat (w więzieniu siedział cztery i pół roku). Dwóch uciekło z kraju. Teraz Łukaszenko zaczyna podsumowanie zeszłorocznego głosowania i jego najgroźniejszy przeciwnik Wiktar Babaryka (któremu prorokowano zwycięstwo nawet już w pierwszej turze) dostał 14 lat więzienia.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama