Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nad Wisłą nikogo nie trzeba przekonywać do dalszego wspierania walki Ukraińców z Rosją. Całkiem realna jest za to groźba powrotu do władzy PiS. Dlatego na podwórku krajowym Radosław Sikorski kładł niedawno nacisk na konieczność rozliczenia się Ukrainy z rzezi wołyńskiej. Dla kraju, który toczy egzystencjalną walkę z Rosją, to z pewnością nie jest najlepszy moment, aby zmierzyć się z mroczną przeszłością. Jednak ekipa Donalda Tuska nie chce dać dowodów słabości w ważnej dla wielu Polaków sprawie, szczególnie w południowo-wschodniej części kraju.