Mirosław Żukowski: Skrzypczyński musi odejść

Prezes Polskiego Związku Tenisowego (PZT) Mirosław Skrzypczyński, wobec powagi zarzutów jakie pojawiły się wobec niego w mediach, powinien zostać odwołany przez tych samych działaczy, którzy go wybrali.

Publikacja: 22.11.2022 12:47

Mirosław Żukowski: Skrzypczyński musi odejść

Foto: PAP/Piotr Nowak

Nie może polskim tenisem rządzić człowiek, którego kobiety znane z imienia i nazwiska przedstawiają jako seksualnego drapieżcę. Polskie związki sportowe są autonomiczne, minister sportu nie ma więc możliwości odwołania prezesa, muszą to uczynić działacze PZT podczas nadzwyczajnego zgromadzenia. 

Mirosław Skrzypczyński został wybrany głosami ludzi, którzy znali go od lat. Nie wiedzieli, kim jest ten człowiek? Nie wiedzieli o tym, jak traktował zawodniczki i zawodników w klubach gdzie pracował? Nie słyszeli, jak odnosi się do współpracowników, zapomnieli, jak krzywdził osoby pracujące od lat w PZT, gdy już doszedł do władzy? Wiedzieli, i to bardzo dobrze.

Czytaj więcej

Posłanka Kotula: Byłam molestowana przez prezesa PZT. Czas przerwać zmowę milczenia

Teraz, gdy dziennikarze Onetu znaleźli ofiary prezesa i świadków jego obrzydliwych zachowań, musi przestać działać mit o Skrzypczyńskim - finansowym zbawcy polskiego tenisa, który zapewniał dopływ kasy dzięki znakomitym stosunkom z władzą (sławny kort w Kozerkach im. Marii i Lecha Kaczyńskich to jego inicjatywa). 

Obecny prezes jest bohaterem obyczajowego skandalu, ale typy spod ciemnej gwiazdy na tym fotelu w ostatnich latach już widywaliśmy. Oby to się zmieniło. PZT od lat jest związkiem chorym na partykularyzm terenowych działaczy i brak przywództwa. Dlatego Skrzypczyński może bronić się argumentując, że jest ofiarą środowiskowej intrygi i część zarządu związku - nawet dziś - tak właśnie uważa. 

Z tego co napisał Onet wynika, że prezes jest wielowymiarowym złoczyńcą i powinien odejść natychmiast, a działacze PZT muszą spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że kolejny raz w ciągu ostatnich kilkunastu lat postawili na niewłaściwego człowieka.

Nie może polskim tenisem rządzić człowiek, którego kobiety znane z imienia i nazwiska przedstawiają jako seksualnego drapieżcę. Polskie związki sportowe są autonomiczne, minister sportu nie ma więc możliwości odwołania prezesa, muszą to uczynić działacze PZT podczas nadzwyczajnego zgromadzenia. 

Mirosław Skrzypczyński został wybrany głosami ludzi, którzy znali go od lat. Nie wiedzieli, kim jest ten człowiek? Nie wiedzieli o tym, jak traktował zawodniczki i zawodników w klubach gdzie pracował? Nie słyszeli, jak odnosi się do współpracowników, zapomnieli, jak krzywdził osoby pracujące od lat w PZT, gdy już doszedł do władzy? Wiedzieli, i to bardzo dobrze.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Krzykiem i przekleństwami prawa aborcyjnego się nie zmieni
Komentarze
Jerzy Haszczyński: USA szkodzą obozowi wolności, na którego czele chcą stać
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Czy operacja „wspólny kandydat koalicji w 2025 r.” skończy się tak samo, jak „wspólna lista opozycji w 2023”?
Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Umarł HiT, niech żyje HiT! Czyli wychowanie patriotyczne według PSL
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Komentarze
Paweł Łepkowski: Wymuszona rezygnacja Joe Bidena to profanacja demokracji