Wszystko, co dzieje się poza sejmowymi głosowaniami, przypomina bardziej partię szachów: o sukcesie bądź porażce rozstrzygają kolejne posunięcia przeciwnika. By to porównanie domknąć, należałoby opisać politykę jako partię szachów graną równolegle przez kilkunastu graczy na szachownicy o powierzchni kilku metrów kwadratowych. Tylu bowiem różnych aktorów kształtuje naszą politykę i jeszcze więcej tematów. Sondaże, które prezentujemy, są więc tylko krótkotrwałą fotografią szachownicy, na której wszystko może się zmienić. Wszystko, ale nie zawsze. Bowiem prócz ulotnego obrazka mamy jeszcze trendy, w języku naszej metafory – przebieg gry, który doprowadzi jednych do sukcesu, a drugich do klęski. Trendy mogą się zmieniać, ale dużo wolniej, a wyznacza je kondycja poszczególnych graczy.