Tak też należy interpretować osobiście ogłoszoną przez prezesa PiS decyzję o wycofaniu się z chęci wprowadzenia działającego wstecz ograniczenia dwukadencyjności prezydentów, wójtów i burmistrzów.
PiS zamyka w ten sposób jeden z frontów politycznych konfliktów. Zaletą tego rozwiązania jest wytrącenie przez PiS przeciwnikom z ręki argumentu o autorytarnych zapędach Kaczyńskiego. Trudno będzie mówić o zagrożeniu dla demokracji w sytuacji, gdy lider PiS ogłasza, że wycofuje się z pomysłu, którego nie akceptował prezydent, który mógł upaść przed Trybunałem Konstytucyjnym i który budził spore protesty.