Reklama

Szułdrzyński: Premier musi wymyślić się na nowo

Na wiosenne odchudzenie rządu Mateusz Morawiecki jeszcze tydzień temu dawał sobie nawet trzy miesiące. Mimo to w ciągu kilku dni zdecydował o zdymisjonowaniu 17 sekretarzy i podsekretarzy stanu, co oznacza redukcję o niecałe 14 proc.
Szułdrzyński: Premier musi wymyślić się na nowo

Foto: AFP

Jak widać, premier zdał sobie sprawę, że realizacja tej obietnicy jest jednym z kluczy do jego wiarygodności. A wiarygodność to jeden z najcenniejszych atutów polityka. Premier w dużej mierze dotrzymał słowa i z pewnością zarobił kilka politycznych punktów.

W dodatku wydaje się, że Morawiecki „ciął po skrzydłach". Na odwołanie swoich współpracowników zgodzić się musieli zarówno Beata Szydło, jak i koalicjanci Prawa i Sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin. Wprawne oko dostrzeże jednak, że kilka resortów w ogóle nie zostało odchudzonych – m.in. ściśle powiązany z samym Morawieckim resort finansów (jego kierownictwo tworzy aż osiem osób). Redukcje na razie nie objęły też dość bogatych w wiceministrów resortów spraw wewnętrznych, obrony narodowej czy rodziny. A może po prostu odchudzanie tych ministerstw wiązać się będzie z tak skomplikowanymi politycznymi targami, że Morawiecki postanowił zostawić je sobie na koniec?

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama