Decyzja wydaje się leżeć po stronie Warszawy. Złożenie przez rząd wiążącej deklaracji dotyczącej likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i obecnego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów spełniłoby warunki, które postawiła Komisja Europejska. KE i tak prowadzi grę z innymi instytucjami europejskimi: Parlament Europejski domaga się surowego traktowania Polski, z kolei ostatni szczyt przywódców – a zarazem ostatni z udziałem Angeli Merkel jako kanclerz Niemiec – pokazał, że najbardziej wpływowe państwa UE nie chcą doprowadzać do kompletnego impasu w relacjach pomiędzy Warszawą a Brukselą. Jak się wydaje, to właśnie odpowiedź ze strony Polski będzie tu kluczowa.