Reklama

Sprawa Magnitskiego, kwestia zasad

Robienie interesów w Rosji bywa niebezpieczne. Dla Siergieja Magnitskiego, rosyjskiego prawnika zachodniej firmy, skończyło się śmiercią.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Na firmie i na tragedii Magnitskiego zarobiły dziesiątki urzędników, funkcjonariuszy i przedstawicieli, jakkolwiek dziwnie by to brzmiało, wymiaru sprawiedliwości. I są bezkarni.
Dzięki uporowi szefa Magnitskiego, Billa Browdera, ta bezkarność nie będzie bezgraniczna.

Jest duża szansa, że odpowiedzialni za śmierć prawnika nie będą mogli jeździć na Zachód, by wydawać tam pieniądze wyduszone z jego firmy. Sędziowie z kraju, gdzie średnia zarobków to mniej niż 800 dolarów miesięcznie, nie będą już nabywać za granicą domów za miliony dolarów i robić zakupów w Harrodsie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama