Izrael ma prawo do obrony. Jeżeli ze Strefy Gazy lecą setki rakiet, które zabijają cywilów, sieją zniszczenie i przerażenie, to trzeba zrobić wszystko, by powstrzymać wystrzeliwanie następnych. Zniszczyć wyrzutnie i jeżeli nie ma innej opcji, a realnej nie widać, to i unieszkodliwić tych, którzy odpowiadają za ich odpalanie. W szczegółach jednak wygląda to gorzej. Zwłaszcza że w czasie realizacji tego prawa do obrony giną cywile. Izrael musi się liczyć z siłą zdjęć i filmów, które trafiają do mediów, przede wszystkim społecznościowych. Opinia publiczna na Zachodzie – a o tę powinien się martwić Izrael – reaguje bardzo emocjonalnie.