A ściślej – z ich wypowiedzi wynika, że niezwykle sobie cenią działania prokuratury. Szczególnie wtedy, gdy daje im ona wygodny pretekst do niezajmowania się kłopotliwymi sprawami.
Przed wakacjami, kiedy wybuchła afera taśmowa, najważniejsi politycy PO zapowiadali szybkie i dokładne wyjaśnienie sprawy. Donald Tusk obiecał, że do końca września minister spraw wewnętrznych przedstawi raport o podsłuchach. Nawet najtwardsi platformersi przyznawali, że z zażenowaniem słuchali języka, jakim prowadzone były nagrane rozmowy.