Reklama

Haszczyński: Broń dla Ukrainy – lepiej późno niż wcale

Wstrzymywanie się od wsparcia Ukraińców bronią jest coraz trudniej tłumaczyć. Już widać, że pokoju od tego nie przybywa. Wojna na wschodzie Ukrainy nie tylko nie wygasa, ale się nasila.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Zaklinanie rzeczywistości na niewiele się zda – dyplomaci są od miesięcy bezradni. Nic nie wskazuje na to, by separatyści wspierani przez Rosję mieli zamiar trzymać się wrześniowych ustaleń z Mińska dotyczących linii demarkacyjnej. I nic nie przemawia za tym, żeby szykowali się do podania ręki żołnierzom ukraińskim i miłej wymiany koszulek po zakończeniu walk.

Ten konflikt będzie trwał, bo Kreml nie zrealizował swojego celu, nie podporządkował sobie Ukrainy. To on jest agresorem, rosyjscy żołnierze są na terytorium sąsiada i ostrzeliwują jego żołnierzy. Temu nie zaprzecza żadne państwo zachodnie, nawet te, które najchętniej już jutro zniosłyby sankcje wobec Moskwy. Nikt też nie ma wątpliwości, że Rosja dostarcza nowoczesne uzbrojenie separatystom ze wschodniej Ukrainy.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama