Reklama

Michał Szudrzyński: Nim będzie za późno

Po piątkowym spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą prezes PiS postanowił zorganizować specjalną konferencję prasową, na której wystąpił z koalicjantami. Myliłby się jednak ten, kto uznałby wspólne wystąpienie Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina, w którym zapewniali o jedności i zgodzie panującej w obozie prawicy, za skierowane do szerokiego grona wyborców.
Michał Szudrzyński: Nim będzie za późno

Foto: PAP

Przeciwnie, to był sygnał wysłany do wewnątrz swojego obozu. Pierwszy niewypowiedziany wprost brzmiał: dość atakowania prezydenta. Bez względu na to, czy i jak szybko dojdzie do porozumienia w sprawie reformy sądownictwa, Duda wykonał wobec Kaczyńskiego kilka gestów – na przykład dał się sfotografować, jak wita prezesa PiS w drzwiach Belwederu. Część radykalniej nastawionych wyborców prawicy uznała bowiem, że swym dotychczasowym postępowaniem obraził byłego pryncypała. Ale tu nie chodzi tylko o maniery. Duda, jak widać, chce porozumienia w sprawie sądów, bo zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli do reformy sądownictwa nie dojdzie, to on stanie się chłopcem do bicia. Kaczyński dał więc sygnał co bardziej radykalnym członkom własnego obozu, że obrażając dalej głowę państwa, nie da się wiele uzyskać i że lepiej postawić na jedność.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama