W Rumunii w wyniku powodzi i podtopień wywołanych nawalnymi opadami deszczu, które przyniósł niż, zginęły cztery osoby – mieszkańcy południowo-wschodniego okręgu Gałacz.

Reklama
Reklama

Prezydent Rumunii o sytuacji pogodowej: Skutki zmian klimatu

W niedzielę rano o pierwszej ofierze śmiertelnej trudnej sytuacji pogodowej w Polsce informował Donald Tusk. Ofiara to mieszkanka powiatu kłodzkiego.

W Czechach w związku z powodzią i podtopieniami doszło do ewakuacji, a 51 tys. gospodarstw domowych w północnej części kraju pozbawionych zostało dostępu do prądu – podała czeska spółka energetyczna CEZ. W Pradze podwyższane były zapory przeciwpowodziowe.

Czytaj więcej

W Głuchołazach zawyły syreny alarmowe. Burmistrz: Toniemy

- Mierzymy się ze skutkami zmian klimatu, które są coraz bardziej obecne na europejskim kontynencie, z dramatycznymi konsekwencjami – oświadczył premier Rumunii, Klaus Iohannis.

We wsi Slobozia Conachi w okręgu Gałacz zalanych zostało 700 domów. - To katastrofa - powiedział wójt Emil Dragomir.

Czechy: Woda przerwała tamę, premier mówi o trudnym weekendzie

W Czechach w sobotę woda przerwała tamę w Kraju Południowoczeskim. Minister środowiska Petr Hladik wezwał mieszkańców najbardziej zagrożonych przez wodę terenów do tego, by byli gotowi na ewakuację.

Minister mówił, że grunt był nasiąknięty wodą tak bardzo, że jej duże ilości utrzymywały się na powierzchni, co zwiększało ryzyko tzw. powodzi błyskawicznych. Opady deszczu są spodziewane w Czechach do wtorku.

Czeski premier przyznał, że kraj mierzy się z „trudnym weekendem”. W całym kraju workami z piaskiem umacniane są wały przeciwpowodziowe. W związku z sytuacją pogodową w Czechach odwołano mecze I i II ligi piłkarskiej.