Reklama

Prawa autorskie: osierocone tantiemy

Publikacja: 31.01.2015 05:00

Prawa autorskie: osierocone tantiemy

Foto: Rzeczpospolita, Andrzej Kwedo Andrzej Kwedo

W środowisku muzyków słyszy się pytania, dlaczego organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ) reprezentują także twórców, którzy nigdy z nimi nie mieli i nie chcą mieć do czynienia. Pobierają wynagrodzenia na rzecz swoich i „niezrzeszonych" twórców, przy czym ci drudzy często przez lata nie wiedzą, że ich tantiemy czekają na odbiór. Kiedy i dlaczego organizacje zbiorowego zarządzania pobierają tantiemy na rzecz twórców, pomimo braku umownego umocowania?

Odpowiedzialny jest za to art. 21 pr.aut., stosowany też do artystycznych wykonań oraz fonogramów, oraz art. 105 ust. 1 pr.aut. Ten pierwszy przewiduje przymusowe pośrednictwo OZZ przy pobieraniu wynagrodzeń za nadawanie przez organizacje radiowe i telewizyjne drobnych utworów muzycznych, słownych i słowno-muzycznych. A na podstawie art. 105 ust. 1 pr.aut. OZZ korzystają z domniemania uprawnienia do zarządzania prawami z pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządem.

Zastosowanie powyższych przepisów sprowadza się do tego, że OZZ co do zasady pobierają wynagrodzenia za wszystkie nadane w radiu i telewizji drobne utwory. Nadawcy są zaś zobowiązani uwzględniać wszystkie eksploatowane utwory w przesyłanych do organizacji wykazach. Następnie tantiemy za nadanie utworów, wykonań i fonogramów, które znajdują się w bazach danych OZZ, zostają wypłacone uprawnionym, którzy powierzyli im umownie ochronę swoich praw. A należne osobom, które stosownych umów nie podpisały, są gromadzone na specjalnych kontach OZZ na podstawie ustawowego upoważnienia. Na stronach internetowych OZZ są wyszukiwarki służące do sprawdzenia, czy czekają na nie jakieś nieodebrane kwoty.

Przy okazji pojawia się kwestia przedawnienia tantiem. Artyści, szczególnie ci „niezrzeszeni", chcieliby wiedzieć, ile mają czasu na odzyskanie pieniędzy i czy OZZ wypłacą im przedawnione tantiemy. Zgodnie z zasadami ogólnymi prawa cywilnego roszczenia majątkowe przedawniają się po dziesięciu latach. Zasadę tę odnosi się też do nieodebranych wynagrodzeń autorskich. Pierwszym problemem jest początek biegu przedawnienia. Zgodnie art. 120 k.c. rozpoczyna go dzień wymagalności roszczenia. A zgodnie z doktryną roszczenie jest wymagalne w ostatnim dniu, w którym dłużnik może spełnić świadczenie zgodnie z treścią zobowiązania. Ciekawa jest relacja między uprawnionym a OZZ, która opiera się na upoważnieniu ustawowym. Pierwotnie obowiązek zapłaty tantiem spoczywa bowiem na rozgłośni radiowej lub stacji telewizyjnej, a OZZ, działając we własnym imieniu, tylko pośredniczy w przekazaniu pieniędzy. Treść zobowiązania między OZZ a uprawnionym nie wynika zatem z umowy, trzeba ją wywieść z przepisów ustawy. A na podstawie art. 106  pr.aut. OZZ muszą jednakowo traktować wszystkie reprezentowane podmioty. Bieg przedawnienia dla „niezrzeszonych" nie może zatem zacząć się wcześniej niż w dniu, w którym mógłby on żądać od OZZ wypłaty wynagrodzenia na podstawie umowy powierzenia praw.

Niemniej dziesięcioletni okres oznacza, że tantiemy się przedawniają, co pozwalałoby OZZ odmówić wypłaty pieniędzy. ZAiKS oficjalnie deklaruje, że nie korzysta z tej możliwości. Jeżeli uprawniony wykaże swój tytuł prawny, otrzyma pieniądze. Podobnie jest w Stowarzyszeniu Artystów Wykonawców SAWP. Inną praktykę ma Związek Artystów Wykonawców STOART, który co do zasady po dziesięciu latach od wpłaty pieniędzy na konto organizacji dzieli je między zrzeszonych proporcjonalnie do ich udziałów w tantiemach z nadań z ostatnich dziesięciu lat.

Reklama
Reklama

Należy jednak pamiętać, że zarzut przedawnienia jest tylko środkiem ochrony dłużnika, który podlega ocenie sądowej w świetle zasad współżycia społecznego. Trudno sobie wyobrazić, że sądy zaakceptowałyby zasłanianie się tym zarzutem obowiązkowych pośredników – organizacje non profit – działające wyłącznie na rzecz uprawnionych artystów. Z drugiej strony należałoby zapytać, ile lat oczekiwania na uprawnionego można by uznać za zgodne z zasadami współżycia społecznego. Instytucja przedawnienia ma w ramach stosunków cywilnoprawnych zapewnić pewność obrotu i mobilizować uprawnionych do dochodzenia swoich praw. Ma także za zadanie niejako ukarać opieszałego wierzyciela, który zaniedbał swoje sprawy. Z nieodebranymi tantiemami jest jednak często inaczej. Opóźnienie w dochodzeniu swoich praw może mieć związek z tym, że uprawniony nie wie o przysługującej mu wierzytelności. Nie wynika ona bowiem z zawartej umowy, lecz jest związana z ustawowym obowiązkiem pośrednictwa. Ciekawy jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego (SK 14/05), który w kontekście roszczeń odszkodowawczych stwierdził, że nie mogą się one przedawnić, zanim poszkodowany się o nich dowie. Rozumowanie przedstawione w uzasadnieniu tego orzeczenia wydaje się znajdować zastosowanie również w opisywanym przypadku.

Trzeba jednak też pamiętać, że im więcej czasu minie od aktu eksploatacji, tym trudniejsze może być wykazanie tytułu prawnego do tantiem. Przetrzymywanie pieniędzy w nieskończoność może być także uznane za nieracjonalne. Wskazane byłoby ustawowe określenie zasad dysponowania osieroconymi tantiemami, które ujednoliciłyby praktykę OZZ.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Wykładowcą na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog: prawomuzyki.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama