Największa sieć supermarketów na świecie poinformowała o zakończeniu współpracy z firmą Bossa Nova Robotics, która wyprodukowała roboty pracujące w sklepach Walmart. Maszyny wędrowały po około 500 sklepach sieci skanując półki w celu sprawdzania zapasów i prawidłowości cen. Roboty zatrudniono w Walmarcie w 2017 roku, gdy sieć mocniej skierowała swoje zainteresowanie w stronę automatyzacji.
Czytaj także: Walmart nie nadąża z zamówieniami. Siec zatrudnia dziesiątki tysięcy nowych pracowników
Robotyzacja sklepów miała pomóc Walmartowi w konkurencji z e-detalistami takimi, jak Amazon czy Alibaba. Jednak zwolnienie robotów oznacza, że przynajmniej ten kierunek automatyzacji mógł być ślepą uliczką w tym konkretnym przypadku.
- To był pomysł, który wypróbowaliśmy w blisko 500 sklepach, tak jak próbujemy inne w innych – stwierdza Walmart w cytowanym przez BBC oświadczeniu.
Oczywiście, Walmart kontynuuje korzystanie z robotów w innych celach. W swoich sklepach korzysta np. z autonomicznych robotów sprzątających.
Braki na półkach to problem dla detalistów. Niedostatecznie szybkie uzupełnianie ich może mieć negatywny wpływ na sprzedaż. Walmart jednak, być może, skorzysta z innej technologii niż robotyzacja. Jak zauważył serwis mashable, w jednym ze sklepów w stanie Nowy Jork gigant testuje rozwiązanie korzystające z kamer i czujników, które przesyłają na bieżące informacje na urządzenia końcowe obsługiwane przez pracowników.
Precyzyjne informacje o posiadanych produktach są także istotne dla sieci Walmart z powodu rosnącej popularności sprzedaży online. W ostatnim kwartale e-sklep Walmart zanotował 97 procentowy wzrost sprzedaży – głównie z powodu rosnącej popularności e-zakupów związanej z pandemią.