Kering to firma zajmująca się produkcją i sprzedażą dóbr luksusowych, takich jak ubrania, obuwie i akcesoria. Spółka zapowiedziała w lutym tego roku pobudzenie marki Gucci, która przynosi jej największe dochody.

- Jesteśmy szczególnie zadowoleni rozwojem Gucci – mówi dyrektor naczelny Kering, Francois-Henri Pinault.

Sukces Gucci był jednak zaskoczeniem dla analityków rynkowych. Sprzedaż produktów tej marki skoczyła w drugim kwartale tego roku o 4,6 proc., choć ekonomiści prognozowali jej spadek o 3,2 proc. Jest to ogromny odskok od 7,9-proc. spadku w pierwszym kwartale tego roku.

Zysk operacyjny Kering spadł w pierwszym półroczu o 5,4 proc. do 773 mln euro – wynika z raportu firmy, wydanego po zamknięciu giełd europejskich w poniedziałek. Według badań Bloomberga liczonych na podstawie mediany 19 różnych wycen, analitycy oczekiwali spadku zysków Kering aż do 758 mln euro.

- Jednym z czynników, które pobudziły rozwój Gucci, był popyt chińskich turystów w Japonii i Europie Zachodniej oraz sprzedaż przecenionych towarów w Chinach – mówi dyrektor ds. finansów Jean-Marc Duplaix.

Kering oferował w Chinach zniżki na produkty Gucci nawet w wysokości 50 proc., by opróżnić magazyny z wcześniejszą kolekcją – wynika z raportu Bloomberg News, opublikowanego w maju.