New York Times opublikował w weekend raport, w którym zawarto wyznania 100 obecnych i byłych pracowników, opisujące „bolesne" i poniżające środowisko pracy w Amazonie.

Zgodnie z szokującym artykułem, w firmie „haruje się do późna", a pracownicy są upokarzani i wykorzystywani, nawet ci, którzy przechodzą przez trudne sytuacje życiowe, jak ciężkie choroby czy poronienia. Często zdarza się również, że szefowie wymagają od podwładnych odpisywania na maile służbowe po północy.

- Prawie każdą osobę, z którą pracowałem, widziałem kiedyś płaczącą nad swoim biurkiem – wyznał jeden pracownik dla New York Times.

Firma zareagowała natychmiastowo, zaprzeczając jej zdaniem bezpodstawnym oskarżeniom.

- Nikt nie każde mi pracować po nocach. Nigdy nie widziałem też, żeby ktoś płakał w biurze – zaprzecza Nick Ciubotariu, dyrektor rozwoju infrastruktury.

- Ten artykuł nie opisuje Amazona, jakiego znam - napisał do firmy prezes i dyrektor generalny, Jeff Bezos. – Taka firma, jaka została w nim przedstawiona, nie przetrwałaby na silnie konkurencyjnym rynku technologii.

Bezos zachęcił pracowników do przeczytania raportu i skontaktowania się z nim, jeśli rzeczywiście doświadczyli tak „szokująco okrutnych praktyk zarządzania" w miejscu pracy. Jak podkreśla, ich kultura korporacyjna ma na celu przede wszystkim wzajemne motywowanie się, dlatego firma odnosi tak spektakularne wyniki.

Amazon prowadzi przegląd pensji zatrudnionych przez niego osób na całym świecie, czego efektem była decyzja o podwyżce wynagrodzenia wszystkich pracowników w polskich centrach logistycznych firmy, wydana w lipcu bieżącego roku.

Sklep internetowy zatrudnił również 8,5 tys. nowych pracowników w Polsce pod koniec 2014 r. - to był największy projekt rekrutacyjny w Europie Środkowej. Wśród ofert pracy znalazły się stanowiska dogodne dla studentów oraz osób z małymi dziećmi.

- Zależy nam na dobrych relacjach z pracownikami – zapewniał Kerry Person, dyrektor ds. operacyjnych Amazon Polska.