Ostatnie dwa miesiące roku to z punktu widzenia rocznych obrotów firm handlowych absolutnie najważniejszy okres. Listopad wspierany przez Black Week oraz grudzień, a wraz z nim sezon zakupów świątecznych, w sumie odpowiadają za 22 proc. rocznej sprzedaży dóbr technologicznych i trwałego użytku w Polsce – wynika z danych GfK – an NIQ Company, które „Rzeczpospolita” poznała pierwsza. Firma podkreśla, że gra toczy się o olbrzymie pieniądze, tylko ten sektor wart jest ponad 50 mld zł, zatem w dwa miesiące wydamy 11 mld zł.
Grudzień kluczowy
– Ostatnie dwa miesiące roku mają największe znaczenie dla sprzedaży małego sprzętu AGD z 27 proc. udziałów w rocznej sprzedaży, w tym przede wszystkim ekspresów do kawy (30 proc.) oraz urządzeń do przygotowywania posiłków, jak blendery, miksery, roboty kuchenne – mówi Artur Noga-Bogomilski, ekspert z GfK – an NIQ Company. – Spośród sprzętu elektronicznego ostatnie miesiące roku są kluczowe dla smartwatchy i opasek elektronicznych – dodaje.
Ekspert zauważa, że w większości kategorii nie widać tendencji do zakupów droższych produktów. Koniec roku to dobra okazja do zakupu wysoko rozwiniętych technologicznie urządzeń małego AGD przeznaczonych do gospodarstw domowych.
Czytaj więcej
Sezon zakupów świątecznych jak co roku przełoży się się na wyższe obroty w sklepach. Z badania dla Amazon wynika, że najwięcej osób chce przeznaczy...
Sprzedawcy nie podają danych o udziałach poszczególnych miesięcy, ale potwierdzają znaczenie sezonu świątecznego. – Zarówno okres przedświąteczny, który rozpoczyna się w listopadzie i obejmuje dni zakupowe wokół Black Friday, jak i same święta Bożego Narodzenia są tradycyjnie naszymi najsilniejszymi sezonami sprzedaży – mówi Wioletta Batóg, rzeczniczka MediaMarktSaturn.
– Black Friday jest obecnie stałym, międzynarodowym wydarzeniem zakupowym, które zyskało uznanie wśród klientów. Ich zainteresowanie jest większe i z niecierpliwością czekają na zniżki. Dlatego my również chcemy skorzystać z tej okazji i wziąć w niej udział – dodaje.
Święta dają zarobić
To również intensywny czas w wielu innych sektorach. Rekordy sprzedaży biją np. słodycze. Według analizy firmy Mintel czekolady, ciastka i inne słodycze stanowią około 50 proc. wszystkich sezonowych, świątecznych nowości produktowych. W tym okresie produkty markowe znacznie przeważają nad markami własnymi, w kategorii czekolad stanowiąc aż 83 proc.
Ręce zacierają też producenci kosmetyków. – Klienci z roku na rok coraz wcześniej rozpoczynają zakupy świąteczne, co pozwala im na rozłożenie wydatków w czasie – mówi Joanna Mróz, kierownik ds. projektów e-commerce w Miraculum. – W tym roku w naszym sklepie e-commerce wzmożony ruch obserwujemy już od początku października, a najczęściej wybieranymi produktami są zestawy prezentowe oraz perfumy – dodaje.
Czytaj więcej
Stary rząd na koniec chce wprowadzić dziwne pomysły na niedziele handlowe w grudniu. Nowy chce zakaz zlikwidować.
W przypadku jubilerstwa sieci przyznają, że grudzień generuje najwyższą sprzedaż w ujęciu miesięcznym. – Święta Bożego Narodzenia są najważniejszym sezonem roku. To wtedy zainteresowanie klientów biżuterią i zegarkami wzrasta wielokrotnie. Sezon z roku na rok wydłuża się, w tej chwili zainteresowanie prezentami biżuteryjnymi widoczne jest już od początku listopada. Ważnym momentem sezonu jest Black Friday i pogłębione oferty promocyjne, lepsze od świątecznych – mówi Łukasz Bernacki, prezes W.Kruk.
– Black Friday istotnością przewyższa dziś Mikołajki, które kiedyś notowały duży ruch w salonach jubilerskich. Dziś widzimy dwa kluczowe okresy w sezonie świątecznym – wspomniany Black Friday, który rozkłada się już na cały poprzedzający tydzień, oraz tydzień bezpośrednio przed 24 grudnia – dodaje. W ofercie sieci popularne są komplety biżuterii, ponadczasowa klasyka z diamentami oraz prezenty z flagowych kolekcji.
Co ważne, w tym okresie konsumenci chętnie sięgają po okazje, nawet jeśli nie są to zakupy dokonywane z myślą o prezentach, tylko po prostu były w tym celu przesuwane czasami nawet od kilku miesięcy.
Walka na promocje
Niemniej dla sklepów to okazja, na którą muszą odpowiedzieć w odpowiedni sposób. – Polacy mają mniej pieniędzy w swoich portfelach, przez co muszą bardziej oszczędzać. A co za tym idzie – przysłowiowe „polowanie” na najlepsze oferty naturalnie przesunęło się na wyższy pułap – mówi Robert Biegaj, ekspert rynku z Grupy Offerista. Mówiąc wprost, konsumenci przez stan – mimo wszystko wciąż wysokiej – inflacji zaciskają pasa. Stąd poszukiwanie ofert w wyższych przedziałach rabatowych – dodaje.
Czytaj więcej
Oszczędzający konsumenci to kiepski prognostyk na najważniejszy dla branży okres w roku. Wszystko wskazuje na to, że Polacy nadal będą się trzymali...
Z badania firmy wraz z UCE Research wynikało, że zakupy w Black Friday planowało zrobić 63,2 proc. Polaków. Z kolei badanie Strategy & Polska wskazuje, że dodając wydatki przeniesione na kolejny dzień promocji, czyli Cyber Monday, w sumie tylko w tym okresie wydamy średnio ponad 1 tys. zł. Kluczowymi kategoriami budującymi popularność Black Friday są odzież, obuwie oraz elektronika.
Z kolei na tle Europy Zachodniej Polska wyróżnia się większym zainteresowaniem kategoriami powiązanymi ze zdrowiem i urodą oraz sprzętami domowymi. Widać też wzrost zainteresowania zwiększeniem zakupów w kategoriach codziennych, takich jak artykuły spożywcze.
– Polacy lubią korzystać z promocji i planować zakupy – z tego powodu czekają na Black Friday, ale będą też krytycznie oceniać atrakcyjność ofert – mówi Maciej Kroenke, partner i lider zespołu revenue management Strategy & Polska. – Pierwsze odczyty wskazują, że możemy się spodziewać wzrostów w stosunku do zeszłego, trudnego roku – walka o wzrost nie będzie łatwa – dodaje.
Opinia dla „Rz”
Anna Garmada, prezes firmy Slodkie
Co roku obroty związane ze sprzedażą bożonarodzeniowych słodyczy są wręcz nieporównywalne z każdym innym kwartałem. I choć sprzedaż słodyczy w ujęciu konsumenckim osiąga szczyt w grudniu, to w sektorze słodyczy reklamowych wygląda to nieco inaczej. Nasi klienci, czyli polskie i europejskie firmy, zamawiają brandowane słodkości z dużo większym wyprzedzeniem, stąd największą sprzedaż odnotowujemy między wrześniem a listopadem. W tej części roku zawsze znacząco zwielokrotniamy miesięczne obroty. Pomimo trwającego kryzysu nie obserwujemy spadku ilości czy wartości zamówień, wręcz przeciwnie. Szacujemy, że tegoroczna sprzedaż będzie ponownie wyższa niż wyniki z minionych lat.