Choć w pierwszym kwartale br. operatorzy telekomunikacyjni dzięki popytowi na droższe modele notowali duże zwyżki przychodów ze sprzedaży smartfonów, to trendu tego nie widać zbytnio w danych pracującej m.in. właśnie dla nich Grupy Eurotel. W ostatnich dniach notowania akcji firmy na warszawskiej giełdzie mocno spadły.
– Nie komentujemy takich działań, ale może to być związane z wypłaconą już w ostatnim czasie dywidendą za 2022 r. oraz słabszymi wynikami kwartalnymi za I kwartał 2023 r. – mówi Tomasz Basiński, wiceprezes Eurotelu, pytany o powody przeceny spółki.
Eurotel – handlowa grupa prowadząca sklepy z produktami Apple’a (iDream), Xiaomi (MiMarkt) oraz salony z usługami sieci komórkowych T-Mobile i Play – 22 maja, po sesji na giełdzie w Warszawie, opublikowała sprawozdanie za miniony kwartał. Jeszcze zanim to zrobiła, kurs spadł z około 68 poniżej 60 zł. Gdy raport ujrzał światło dzienne, okazało się, że wyniki są słabsze niż rok wcześniej. Przychody wyniosły 112,3 mln zł i były o 20 proc. niższe niż przed rokiem, a wynik netto sięgnął 5,7 mln zł (spadek o 33 proc.).
Od tamtej pory kurs osunął się do około 53 zł. Od rocznego maksimum 71,6 zł to spadek już o około 25 proc.
Czytaj więcej
Trzeci rok z rzędu koncern Apple jest liderem zestawienia najbardziej innowacyjnych firm świata, ale Tesla jest już wiceliderem. Amazon wciąż na tr...
Gros spadku można by przypisać zakończeniu notowań akcji z prawem do dywidendy (aż 10,95 zł na akcję.) Jednak odcięcie dywidendy miało miejsce w pierwszym tygodniu maja (na dwa dni sesyjne przed ustaleniem prawa do dywidendy 10 maja).
– Wyniki Eurotelu za pierwszy kwartał były poniżej naszych prognoz i relatywnie słabe. Stąd taka reakcja rynku – tłumaczy Jakub Viscardi, analityk Domu Maklerskiego BOŚ. – Nasza wycena spółki w ostatnim czasie uległa jedynie korekcie o poziom wypłaconej dywidendy i wynosi 59,90 zł na akcję – podaje analityk.
– Baza roku ubiegłego jest wymagająca, więc pod znakiem zapytania pozostaje dynamika spadku przychodów i zysków w kolejnych kwartałach. Będzie ona pochodną siły konsumenta, ale i polityki cenowej Apple’a – mówi analityk.
Ceny urządzeń Apple’a mają być jednym z powodów spadku przychodów sklepów z produktami grupy. Marka nigdy nie należała do tanich, a mimo to ceny za ubiegłoroczne premierowe modele stanowiły zaskoczenie. Np. iPhone 14 Pro Max kosztował 7199 zł.
Według Tomasza Basińskiego przychody sklepów iDream obniżają się od IV kwartału ub.r. – Trend ten związany jest z coraz większą stagnacją konsumencką i występować może jeszcze przez kolejną część roku. Przewidujemy, że pod koniec drugiego kwartału może się pojawić poprawa i powrót do tendencji wzrostowej w sprzedaży – mówi wiceprezes Eurotelu.
Na razie klienci rzadziej decydują się na zakupy, co zdaniem wiceprezesa może wynikać ze wzrostu kosztu pieniądza. W sprawozdaniu spółka podała, że spadki dotyczą głównie segmentu biznesowego, a następnie e-commerce.
W I kwartale br. sklepy iDream zanotowały 77,5 mln zł przychodu (spadek o 21 proc.).
Eurotel ma również problem ze sklepami ze sprzętem Xiaomi. Przez pierwsze trzy miesiące br. MiMarkty prowadzone dla tej marki zanotowały już tylko 2,74 mln zł przychodu, o prawie 70 proc. mniej niż rok wcześniej.
W przeciwieństwie do sieci iDream spadł także ich zysk. Według Tomasza Basińskiego w tym kwartale powinna nadejść propozycja dalszej współpracy z Xiaomi. W raporcie zarząd jednak nie wykluczył jej zakończenia.