Amazon zwolnienia zapowiedział na początku stycznia, teraz zaczął powiadamiać pracowników, których dotkną redukcje. Analitycy już wcześniej zwracali uwagę, że firmy handlu internetowego mocno rozwijały zespoły podczas pandemii, kiedy sprzedaż rosła rekordowo, ale po lockdownach rynek się uspokoił i nadeszła korekta. Zapowiadane spowolnienie gospodarcze i cięcia wydatków konsumenckich z powodu rosnących cen oznaczają kolejne wyzwanie dla sektora, co oznacza ciecia w zespołach. Zwalniał już choćby właściciel Shopee czy firma Salesforce.

Czytaj więcej

Krótka historia upadku Shopee w Polsce

Zwolnienia w Amazonie są jednymi z największych w branży. Inne duże firmy technologiczne też redukują zespoły jak Meta, Snap, DoorDash. Według CNBC i narzędzia śledzenia zwolnień technologicznych TrueUp, firmy Big Tech złożyły wnioski o zwolnienie około 60 tys. pracowników w ciągu ostatniego roku.

Microsoft ogłosił również w środę, że likwiduje około 10 tys. miejsc pracy, a jego kierownictwo przewiduje, że branża technologiczna ma przed sobą dwa trudne lata.

Media zwracają uwagę, że nie do końca wiadomo ilu dokładnie pracowników dotyczy ta konkretna runda, ale firma zwolniła 2,3 tys. pracowników w stanie Waszyngtonie. Większość pracowała w Seattle, gdzie znajduje się jedna z central firmy.

Czytaj więcej

Amazon zwolni aż 18 tys. pracowników. Redukcje też w innych techno-gigantach

W listopadzie Amazon rozpoczął pierwszą rundę zwolnień. W tamtym czasie pojawiły się doniesienia, że dotknie to około 10 tys. osób, w tym członków sprzętu i usług, zasobów ludzkich i zespołów detalicznych.

Notatka od dyrektora generalnego Andy'ego Jassy'ego opublikowana na stronie internetowej firmy głosiła, że pracownicy, których dotyczą zwolnienia, zostaną powiadomieni począwszy od 18 stycznia.

Pracownicy w Chinach będą musieli poczekać na takie informacje do końca Nowego Roku, prawdopodobnie informacje trafią pod koniec stycznia lub na początku lutego. Polskie biuro nie komentuje, czy zwolnienia dotkną również naszego rynku. Amazon poza sklepem internetowym ma przecież wiele centrów logistycznych w naszym kraju.

Pracownicy amerykańscy otrzymają 60-dniowy okres przejściowy bez pracy z pełnym wynagrodzeniem i świadczeniami plus dodatkowe kilka tygodni odprawy w zależności od długości czasu pracy w firmie, wynagrodzenie za separację, świadczenia przejściowe i zewnętrzne wsparcie pośrednictwa pracy.