W stosunku do krajów unijnych Polska ma bardzo wiele do nadrobienia, a najbardziej nieufna w stosunku do zakupów zagranicznych jest polska wieś. Według szacunków Poczty Polskiej 25 proc. zakupów trans granicznych dokonywanych jest w Niemczech, 20 proc. w Chinach i 14 proc. w Holandii.

Z raportu, który patronatem objęła e-Izba, wynika, że sklepy internetowe muszą być przygotowane na odwiedzających i kupujących online korzystających z różnych urządzeń. Największy udział kupujących transgranicznie można zaobserwować w grupie osób z wykształceniem wyższym oraz osób najzamożniejszych. W tych grupach jedna na pięć osób decyduje się na zakup zagranicą. Widać znaczącą tendencję zniżkową w deklaracjach dotyczących zakupów CBEC wraz ze wzrostem wieku respondentów.

Odwrotne tendencje, zwyżkowe, występują wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia, deklarowanego dochodu oraz wielkości miejsca zamieszkania. Nieznacznie częściej na takie zakupy decydują się mężczyźni - w stosunku do kobiet różnica wynosi 3 pkt. proc.

Polki i Polacy w zakupach CBEC są przede wszystkim bardzo pragmatyczni. Liczą się dla nich przede wszystkim takie czynniki jak: niska cena, pozytywne doświadczenie z poprzednich zakupów oraz niskie koszty dostawy. Najmniejsze znaczenie przykładają do takich elementów jak: wiara w to, że produkty zagraniczne są lepsze, obecność znaku jakości i zaufania na stronie oraz fakt, że interesujący nas produkt znajdował się na zagranicznych stronach.

- Sprzedaż cross-border będzie mieć ogromny wpływ na polski e-commerce. Dlatego już teraz eSprzedawcy powinni zacząć planować strategię sprzedaży na rynkach zagranicznych. To opracowanie ma na celu pokazanie danych, które pomogą w określeniu kierunków ekspansji – informuje Rafał Cheliński z Poczty Polskiej.