Niedziela więc prawdopodobnie zniknie z projektu i tytułu ustawy – pisze Business Insider Polska.

Projekt ustawy o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w soboty i niedziele przez rolników i ich domowników to kilka artykułów, które mają przede wszystkim na celu umożliwienie handlu rolnikom oraz członkom ich rodzin. Pomysłodawcy mają tu na myśli nie tylko niedzielę, ale również sobotę. Właśnie weekend miałby być ich zdaniem najlepszym momentem na sprzedaż płodów rolnych i innych wiejskich produktów.

Rolnicy oraz ich najbliżsi będą mogli bez pośredników sprzedać to, co chwilę wcześniej zebrali w swoim gospodarstwie. Katalog "domowników" jest dość szczegółowy wymieniony w ustawie i obejmuje m.in.: wstępnych, zstępnych, małżonków, dzieci małżonka czy rodziców małżonka.

Pod projektem podpisała się grupa dwudziestu posłów PiS oraz Kukiz'15

Projekt trafił do sejmowej Komisji rolnictwa i rozwoju wsi. W toku posiedzenia posłowie PiS zorientowali się, że projekt ustawy o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w soboty i niedziele przez rolników oraz ich domowników ma promować handel właśnie w niedzielę – pisze Business Insider Polska.

Posłom PiS jednak nie do końca spodobała się koncepcja handlu w niedziele. Przewodniczący komisji Robert Telus tłumaczył to w ten sposób, że "nie warto rolnikom wyznaczać konkretnych dni".

W efekcie posłowie zgłosili do projektu pakiet poprawek. Opowiedzieli się m.in. za tym, by zarówno w tytule ustawy, jak i w jej treści zmienić handel "w sobotę i niedzielę" na handel "w piątek i sobotę" – pisze Business Insider Polska.

Po co więc ustawa? Przecież rolnicy mogą handlować w ciągu tygodnia na targowiskach w wielu miastach i nie potrzebują do tego specjalnych zapisów.