Firmy w komunikacie informują, iż sojusz obejmie strategiczne relacje z globalnymi dostawcami, wspólne zakupy produktów marek własnych i towarów, które nie będą odsprzedawane. Dodają, iż porozumienie pozwoli firmom poprawić jakość i wybór produktów dostępnych dla ich klientów, po jeszcze niższych cenach, zwiększając w ten sposób ich konkurencyjność.
Czytaj także: Biedronka miażdży konkurencję
- Spodziewamy się, że sojusz zostanie formalnie uzgodniony w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Po formalnym porozumieniu obie strony rozpoczną prace nad realizacją opisanych powyżej korzyści – czytamy w dokumencie.
Nie jest tajemnicą, że operatorzy sieci hiper oraz supermarketów cierpią teraz głównie z powodu coraz silniejszej konkurencji ze strony sieci dyskontowych. W Polsce to Biedronka, ale na poziomie europejskim znacznie silniejszymi i poważniejszymi konkurentami są niemieckie sieci Aldi, Lidl czy Kaufland.
Poszerzają ofertę i oferują bardzo konkurencyjne ceny, a przy mniejszej powierzchni sklepów mają niższe koszty i większe możliwości manewru jeśli chodzi o skład towarów na półkach. Trudno z nimi walczyć, sprzyjają im też zmiany zachowań konsumentów, wolących zakupy robić częściej, ale mniejsze i bliżej domu. Wspiera to dyskonty kosztem hipermarketów, położonych zazwyczaj raczej na obrzeżach miast.
- Współpracując i korzystając z naszej wspólnej wiedzy o produktach i możliwościach pozyskiwania surowców, będziemy mogli jeszcze lepiej służyć naszym klientom, jeszcze bardziej poprawiając wybór, jakość i wartość – mówi Dave Lewis, dyrektor generalny Tesco Group.
- Strategiczny sojusz Carrefoura i Tesco jest ważnym porozumieniem, ponieważ łączy w sobie wiedzę zakupową dwóch światowych liderów, komplementarnych w swoich lokalizacjach, ze wspólnymi strategiami. Ta umowa stanowi doskonałą okazję do rozwoju naszych marek w służbie klientów – mówi Alexandre Bompard, prezes i dyrektor generalny Carrefour Group.