- 4F Fuel jest naturalnym rozwinięciem dotychczasowych propozycji marki, wypływającym z troski o zdrowie, aktywność sportową, rozwijanie pasji i promocję zdrowego stylu życia - podkreśla OTCF w komunikacie informującym o debiucie nowej marki 4F Fuel. Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem tego debiutu produkty z logo 4F Fuel pojawiły się w sklepach. I to na masową skale, bo weszły na półki w najnowszej ofercie dwóch gigantów dyskontowych- Biedronki i Lidla, który czasie pandemii nawiązał bliższe relacje z OTCF. Sieć jest dużym odbiorcą maseczek ochronnych, którymi właściciel 4F wspierał swoje przychody, po tym jak obostrzenia sanitarne zablokowały stacjonarny handel odzieżowy.

OTCF, która poza marką 4F ma też w portfelu markę Outhorn, jest czołowym graczem na rynku odzieży sportowej (na tegoroczne igrzyska w Tokio ubrała nie tylko Polaków, ale także sportowców z siedmiu innych krajów) mocno odczuła pierwsze uderzenie pandemii. Szybko jednak stanęła na nogi. Na tyle, że -jak wynika z raportu za 2020 rok, zanotowała w zeszłym roku 857 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza 7,2 proc. wzrost w porównaniu z 2019 r. Zdecydowanie też poprawiła rentowność operacyjną, która wzrosła do prawie 10 proc. z 3,5 proc. rok wcześniej.

Igor Klaja, twórca i prezes OTCF twierdzi, że zmiany wywołane przez pandemię będą trwałe. -Ten biznes nie będzie wyglądał już nigdy tak samo. Jestem przekonany, że jesteśmy na takim etapie, że faktycznie biznesy będą musiały pozmieniać podejście – mówił Igor Klaja w rozmowie z TVN 24 BiS, wkrótce po tym jak w marcu tego roku odebrał nagrodę za zwycięstwo w 18. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku.

Nowa marka 4 Fuel jest przykładem zmiany tego podejścia. Firma wprowadza pod nią trzy linie produktów 4F Fuel Regular, 4F Fuel Vega i 4F Fuel Pro- dla sportowców i profesjonalistów (ta ostatnia pojawi się na rynku nieco później).

- Wiemy, że wiele osób potrzebuje i poszukuje suplementacji jako wsparcia w codziennym życiu. Równocześnie niezwykle silny trend dotyczący zdrowego stylu życia, boom na weganizm i produkty ze składnikami pochodzenia naturalnego doprowadziły nas do wniosku, że jako jedna z czołowych marek w kategorii produktów przeznaczonych dla ludzi aktywnych, jesteśmy zobowiązani sprostać potrzebom naszych klientów - podkreśla Igor Klaja.

Jak niedawno pisała „Rzeczpospolita" koronawirus przysporzył klientów branży suplementów diety, której potencjał kusi coraz więcej inwestorów. Przybywa firm i przedsiębiorców, którzy wierzą w potencjał rynku wartego w Polsce już prawie 6 mld zł. (A wiele firm celuje też od razu w międzynarodową ekspansję). Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, aż 16 tys. nowych suplementów diety wprowadzono do obrotu w pierwszej połowie tego roku. To prawie o jedną piątą więcej niż w pierwszym półroczu 2020 r., gdy i tak nowości było wyjątkowo dużo. OTCF ma więc sporą konkurencję, choć znana, nie tylko w Polsce marka, może być jej silnym atutem.