Statystycznego konsumenta nie interesuje, gdzie zaopatruje się właściciel sklepu spożywczego, w którym robi zakupy, dopóki spełniają one jego oczekiwania pod względem ceny i jakości. Ale dystrybutorzy hurtowi toczą bezwzględną walkę o detalistów.Wielkie sieci jak Tesco, Biedronka czy Auchan z ich usług nie korzystają, ponieważ same dostarczają towary z magazynów centralnych do sieci sklepów. Jednak niezależni handlowcy czy sieci franczyzowe szukają takich partnerów, często właśnie w formule cash & carry – klient sam przyjeżdża po towar dla swojego sklepu.