Reklama

Mimo tłumów w sklepach e-wydatki nie spadną

Polakom spodobały się zakupy online, nawet po pandemii chcą je robić. Co czwarty wręcz zapowiada wzrost wydatków w tym kanale.

Aktualizacja: 04.06.2021 06:18 Publikacja: 03.06.2021 21:00

Mimo tłumów w sklepach e-wydatki nie spadną

Foto: Adobe Stock

Jak wynika z badania IQS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej", jedynie 5 proc. osób deklaruje, iż chce wydatki internetowe zmniejszyć, w przypadku niemal 60 proc. mają one zostać na dotychczasowym poziomie. – W czasie pandemii Polacy, którzy posiadali dostęp do internetu, w sposób powszechny robili zakupy online, wskazuje to 92 proc. Klienci coraz bardziej doceniają zalety tego kanału zakupowego – mówi Adam Rączkowski, senior research manager w agencji badawczej IQS. – Co czwarty ankietowany uważa, że w najbliższych miesiącach będzie częściej niż dotychczas kupować przez internet – dodaje.

Centra kontra online

Mimo że po otwarciu gospodarki i uruchomieniu zwłaszcza sklepów w centrach handlowych Polacy znowu tłumnie robią zakupy w kanale stacjonarnym. Z ostatnich badań ShopperTrak Index Polska wynika, że po doskonałym tygodniu otwarcia z ponad 55 proc. wzrostu liczby klientów r./r. kolejne dały jeszcze lepsze wyniki – nawet ponad 80 proc. wzrostu w ujęciu rocznym.

Czytaj także: Najtrudniejszy rok sklepy mają za sobą

To pokazuje, jak ogromny potencjał tkwi w konsumpcyjnych wydatkach Polaków. W internecie w ostatnim roku mogli wydać już nawet 100 mld zł, ponad 30 proc. więcej niż w 2019. Tak wielki potencjał przyciąga nowych chętnych, a e-sklepy powstają tysiącami.

Reklama
Reklama

W marcu na rynek wszedł Amazon, uruchamiają się polskie wersje znanych w innych krajach sklepów – ostatnio e-drogeria Azeta znana z państw bałtyckich, która należy do grupy Maxima. To właściciel choćby znanej w Polsce sieci supermarketów Stokrotka.

– Szacujemy, że już w połowie lata uda nam się wypracować pierwszy milion ze sprzedaży, a do końca roku obroty wyniosą 20 mln zł – mówi Juste Levčenkaite, prezes Grupy Azeta.

Nowi gracze na rynku

Konkurencja jest coraz ostrzejsza. Liczba polskich e-sklepów to już 30 tys., a wielu klientów chętnie kupuje za granicą. Dlatego sprzedawcy muszą rywalizować także na nowe usługi, mnogość form dostawy czy metod płatności po nowe funkcjonalności. Coraz powszechniejsze jest wykorzystanie w procesie zakupowym asystentów głosowych, czyli voice commerce, np. za pośrednictwem aplikacji, asystenta głosowego lub przez telefon, podczas rozmowy z inteligentnym hostem.

– W 2020 r. niemal 7 proc. Amerykanów dokonywała w ten sposób zakupów. Z kolei interfejsy głosowe pośredniczyły w procesie zakupowym (np. przy tworzeniu list sprawunków) nawet czterokrotnie częściej niż w roku 2019. W Polsce te przyzwyczajenia kiełkują nieco wolniej, jednak zmieni się to radykalnie z chwilą udostępnienia ofert popularnych sklepów na jednej z platform inteligentnych asystentów – mówi Dawid Wójcicki, prezes Vee. – Na zamawianie produktów z wykorzystaniem głosu decydujemy się przede wszystkim ze względu na wygodę. Brak konieczności nawigowania po ekranie telefonu oraz możliwość dokonania zakupów w ramach inteligentnego, a przede wszystkim spersonalizowanego procesu pozwalają nam również zaoszczędzić czas i zrealizować transakcję w niemal każdej sytuacji życiowej – np. jadąc samochodem czy robiąc pranie – dodaje.

Wracają telezakupy?

Inną nowinką podbijającą rynek są wywodzące się z Azji transmisje sprzedażowe, czyli live commerce. Testy takiej formy dotarcia do klientów prowadziło już Allegro, szykuje kolejne rundy. Kupować w ten sposób można na profilach na Instagramie czy Facebooku czy platformie AliExpress.

– Live commerce jest jednym z tych elementów, który ma szansę na przeniesienie doświadczenia zakupowego ze sklepów stacjonarnych do sieci, przy wykorzystaniu skali, jaki daje internet. Z punktu widzenia klienta umożliwia to pozyskanie szczegółowej wiedzy o produktach, z punktu widzenia sklepu stworzona jest szansa na wywołanie impulsu zakupowego bazującego na chwili i emocjach – mówi Paweł Wyborski, prezes Quarticon, tworzącego oprogramowanie zwiększające sprzedaż w e-handlu. – Live commerce można porównać też do kanałów streamingowych gier (popularnych również w Polsce), gdzie miliony widzów mogą śledzić na żywo i angażować się, jak ktoś inny gra w ich ulubioną grę. Dlatego nie widzę tu przeszkód, aby taka forma sprzedaży produktów odniosła sukces również w Polsce – dodaje.

Reklama
Reklama

Sprzedażowe transmisje na żywo stały się niezwykle popularne w okresie pandemii, kiedy z powodu ograniczeń sklepy prowadzące handel wyłącznie stacjonarny musiały okresowo zamknąć swoje placówki. – Dla sprzedawców, którzy do tej pory nie mieli działającej platformy online, wykorzystanie transmisji na żywo było po prostu szansą na kontynuowanie swojej działalności – mówi Marta Olejnik, menedżer w PayPo.

Handel
Mercosur szansą na ekspansję polskich firm
Handel
Cła odwetowe za Grenlandię rozpalają wojnę handlową
Handel
Emmanuel Macron odpowiada na cła Donalda Trumpa. UE sięgnie po handlową „bazookę”?
Handel
UE odpowiada na nowe cła Donalda Trumpa. Umowa handlowa z USA zawieszona
Handel
Mercosur podpisany. UE: Sukces, powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama