Trump napisał na Twitterze, że „Przez ostatnie 2 dni Stany Zjednoczone i Chiny przeprowadziły szczere i konstruktywne rozmowy na temat stosunków handlowych. Relacje między prezydentem Xi i mną pozostają silne, a rozmowy będą kontynuowane w przyszłości. W międzyczasie Stany Zjednoczone nałożyły taryfy na Chiny, które mogą być zniesione, albo nie w zależności od przyszłych negocjacji”.
Na to oświadczenie amerykańskie indeksy zareagowały skokiem w górę, osiągając szczyt tygodniowych ostrych wahań.
Czytaj także: Świat zadrżał po tweecie Donalda Trumpa
Co ciekawe, Steven Munich, sekretarz skarbu USA, zdradził, że obecnie nie ma zaplanowanych żadnych kolejnych rozmów handlowych z Chinami. Jednocześnie dodał, że rozmowy, które odbyły się w tym tygodniu były „konstruktywne”.
Oświadczenie Trumpa pojawiło się po tym jak czołowy chiński negocjator handlowy opuścił biuro przedstawiciela handlowego USA w Waszyngtonie po dwudniowych rozmowach.
Efektem pierwszego dnia rozmów było wprowadzenie zapowiadanych od dłuższego czasu gigantycznych ceł na chiński eksport wart 200 mld dol. rocznie. Karne cła na chińskie towary wzrosły z 10 do 25 proc. Chiny obiecały odwet wobec podniesionych taryf, ale jeszcze nie wiadomo jakie akcje zostaną podjęte.