W najbliższy czwartek, 9 kwietnia Grecja powinna spłacić 450 mln euro zadłużenia w funduszu. Analitycy ostrzegają, że w sytuacji gwałtownego pogorszenia greckich finansów honorowanie zobowiązań wobec MFW może oznaczać niemożność uregulowania przypadających na przyszły tydzień wypłat emerytur, rent oraz wynagrodzeń pracowników sektora publicznego.
Grecy jednak zapewniają, że mają wystarczające środki, aby przetrwać do 20 kwietnia. Janis Warufakis nie ukrywał jednak w Waszyngtonie, że jego rząd nie bierze pod uwagę spełnienia warunków narzuconych przez MFW.
—Nie ma takiej opcji, abyśmy zaakceptowali warunki, które doprowadzą do zduszenia naszej gospodarki - mówił Warufakis. — Całe negocjacje zakończą się wówczas, kiedy osiągniemy honorowe porozumienie, które da Grecji perspektywę stabilizacji i rozwoju w przyszłości - mówił.
Podkreślił również, że rząd w Atenach zamierza głęboko zreformować gospodarkę, ale również, że zamierza poprawić skuteczność negocjacji ze swoimi wierzycielami.
Pani Lagarde poinformowała jedynie, że „ jest zadowolona z greckiej deklaracji spłaty zobowiązania wobec funduszu". Dodała, że już 6 kwietnia w Waszyngtonie, czyli w Poniedziałek Wielkanocny rozpocznie się skrupulatna analiza greckiej sytuacji finansowej przez zespoły MFW i Brukseli.