Kreml już zgrzyta zębami. Ukraina zaraz dostanie pierwsze rosyjskie miliardy

Blisko 2 mld euro z Unii są już na Ukrainie. W lipcu do kasy państwa trafi 1,5 mld euro z zamrożonych we Wspólnocie aktywów Banku Rosji. Będzie to pierwsza taka transza po 2,5 roku rosyjskiej agresji. Kijów wyda je głównie na zakup broni.

Publikacja: 27.06.2024 13:48

Kreml już zgrzyta zębami. Ukraina zaraz dostanie pierwsze rosyjskie miliardy

Foto: Bloomberg

Ministerstwo finansów Ukrainy ogłosiło 27 czerwca, że do budżetu państwa wpłynęło 1,9 mld euro bezwarunkowego finansowania z Unii Europejskiej. Środki pochodzą z instrumentu finansowego UE Ukraina Facility. A zaraz pojawią się następne pieniądze. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła, że 1,5 mld euro zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów zostanie udostępnione Ukrainie w lipcu.

Czytaj więcej

Zaskakujący 14. pakiet sankcji UE wobec Rosji. Zakaz na metale ziem rzadkich

- Zbieramy siły finansowe, aby pomóc Ukrainie stawić czoła agresji rosyjskiej i odbudować kraj. Dochód w wysokości 1,5 mld euro z zamrożonych rosyjskich aktywów będzie dostępny w lipcu – powiedziała von der Leyen. Podkreśliła też, że 90 proc. tej kwoty zostanie przeznaczone na broń dla Ukrainy, a 10 proc. na odbudowę.

Rosja zapłaci za zbrodnie na Ukrainie

- Będziemy dalej rozmawiać, w jaki sposób Ukraina może jeszcze szybciej i więcej skorzystać na wpływach z zamrożonych rosyjskich aktywów. Zawsze mówiliśmy, że Rosja musi odpowiedzieć za swoje zbrodnie, teraz sprawimy, że Rosja zapłaci – podsumowała von der Leyen.

Czytaj więcej

Euroclear nie odblokuje rosyjskich aktywów. Amerykanie to uniemożliwili

- Od początku rozpętanej przez Rosję wojny UE zapewniła Ukrainie prawie 35 miliardów euro bezpośredniej pomocy budżetowej. Fundusze te przyczyniły się do wsparcia stabilności makroekonomicznej, a także pomagają zapewnić finansowanie priorytetowych potrzeb budżetowych – skomentował przekazanie pierwszej transzy pomocy minister finansów Sierhij Marczenko.

Pomoc Unii Ukrainie także w 2025 r

Agencja Unian przypomina, że niedawno Ukraina i Unia Europejska podpisały umowę na łączną kwotę 27 miliardów euro na lata 2024–2027 w ramach Instrumentu Finansowego na rzecz Ukrainy. Ukraina będzie otrzymywać kolejne transze w ramach programu kwartalnie, pod warunkiem spełnienia wskaźników określonych w Planie Ukraina.

Czytaj więcej

Estonia przejęła rosyjskie aktywa. Wyjaśnia na co je przeznaczy

Wcześniej Marczenko powiedział, że Ukraina otrzymała od partnerów zapewnienia, że ​​do końca 2024 roku uda się pozyskać wymaganą kwotę. Według Marczenki trwają dalsze wspólne prace nad zapewnieniem źródeł finansowania potrzeb budżetowych w 2025 roku.

Komisja Europejska zaproponowała roczny budżet Unii Europejskiej na rok 2025 w wysokości 199,7 mld euro. Dla Ukrainy przewidziano 15,2 mld euro, z czego 4,3 mld euro będzie dostępne w formie dotacji, a 10,9 mld euro w formie pożyczek.

Ministerstwo finansów Ukrainy ogłosiło 27 czerwca, że do budżetu państwa wpłynęło 1,9 mld euro bezwarunkowego finansowania z Unii Europejskiej. Środki pochodzą z instrumentu finansowego UE Ukraina Facility. A zaraz pojawią się następne pieniądze. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła, że 1,5 mld euro zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów zostanie udostępnione Ukrainie w lipcu.

- Zbieramy siły finansowe, aby pomóc Ukrainie stawić czoła agresji rosyjskiej i odbudować kraj. Dochód w wysokości 1,5 mld euro z zamrożonych rosyjskich aktywów będzie dostępny w lipcu – powiedziała von der Leyen. Podkreśliła też, że 90 proc. tej kwoty zostanie przeznaczone na broń dla Ukrainy, a 10 proc. na odbudowę.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Joe Biden poza wyścigiem o Biały Dom. Oto jak zareagują rynki
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Gospodarka
Dlaczego wielka finansjera z Wall Street woli Donalda Trumpa?
Gospodarka
EBOiR ma strategię dla Polski. Jest nowy priorytet
Gospodarka
Popłyną wielkie pieniądze z Unii dla Ukrainy. Ale jest jeden problem
Gospodarka
Zdążyć przed powtórką katastrofy. Rząd chce naprawić Odrę, ale ma długie terminy