Inicjatywa jest opracowywana na polecenie kremlowskiego reżimu w Banku Rosji, ministerstwie finansów i rosyjskich bankach. Aby określić kurs walut narodowych, rozważa się wykorzystanie koszyka walut, a także powiązanie walut ze złotem lub ropą naftową.

Według źródła gazety RBK ceny ropy są powiązane z dolarem, co nie jest dla Rosji dobrą opcją. Ustalanie kursu wymiany ze złotem jest uważane za „egzotyczne”. Rozmówca zauważył też, że wciąż niejasny jest zestaw walut, które mogłyby znaleźć się w koszyku, powinien on odpowiadać strukturze obrotów handlu zagranicznego Rosji.

Według innego źródła, chiński juan może być używany jako alternatywa dla dolara. Jednak juan nie jest walutą swobodnie wymienialną, a do jego używania wymagane jest pozwolenie Chin.

Czytaj więcej

W co najchętniej inwestują Rosjanie? W gotówkę w pończochach

„Obecnie znaczna część obrotów handlu zagranicznego pozostaje w dolarach, ale rynek walutowy podzielił się na odrębne segmenty – gdzie spotykają się sprzedający i kupujący walutę. I to jest problem. To właśnie tutaj powstają konstrukcje kształtowania rynku walutowego, nad którymi obecnie pracujemy” – powiedział jeden z rosyjskich rozmówców RBK.

Już 14 października Putin zapowiedział, że kraje WNP podejmują „energiczne wysiłki”, aby przejść na rozliczenia w walutach narodowych. Minister energii i infrastruktury Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej Arzybek Kożoszew poinformował, że „prawie wszystkie kraje Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej zgodziły się na przejście na płacenie za gaz w rublach”.

Czytaj więcej

Rosja uznana za gospodarkę nierynkową. Pierwsza taka decyzja w historii USA

Kto się nie zgodził? Tego rosyjski reżim nie podał. Możemy się więc domyśleć, że jest to Kazachstan, który po pierwsze rosyjskiego gazu nie potrzebuje. A po drugie nie poddał się kremlowskiej retoryce wojennej i od początku wypowiada się przeciw rosyjskiej inwazji.