Pani premier ogłosiła, że najważniejszymi zadaniami rządu będzie zwiększenie mocy nabywczej Francuzów, poprawa sytuacji w służbie zdrowia, zwłaszcza w zakresie doraźnej pomocy w szpitalach i działania ekologiczne ograniczające zmianę klimatu. Wskazała, że najważniejszym z nich jest kwestia siły nabywczej obywateli. Nie jest to niespodzianka, bo był to wiodący temat kampanii kandydatów na prezydenta skrajnych ugrupowań politycznych, potwierdził to Emmanuel Macron po wygranej elekcji i dodał jeszcze oświatę.

Prasa francuska zwraca uwagę, że nowy rząd zaczyna prace w trudnych warunkach. Sytuacja gospodarcza Francji nie jest dobra, w czerwcu odbędą się wybory parlamentarne, premier i jej ministrowie muszą szybko zapewnić sobie poparcie większości w Zgromadzeniu Narodowym dla nowych ustaw, aby następnie zająć się na jesieni trudnym problemem reformy systemu emerytalnego.

Elisabeth Borne podkreśliła, że zwołała posiedzenie rządu między świętem Wniebowstąpienia (26 maja) i weekendem, aby „poruszyć aktualne tematy, ustalić metodę i harmonogram tworzące wspólne ramy naszych działań. Najważniejsza jest siła nabywcza. Pilne projekty ustaw w tej sprawie będą pierwszymi tekstami tej kadencji” — cytuje ją „Sud Ouest”.

Rządowi zależy najwyraźniej na załatwieniu najważniejszej sprawy dla Francuzów. Mówi się już, że zasadnicza ustawa może zawierać proponowaną przez Emmanuela Macrona premię bez podatku i składek do 6 tys. euro, czek żywnościowy, szybszą indeksację zasiłków, ulgi podatkowe dal pracowników transportu. Nowy minister pracy Olivier Dussopts rozmawia już ze związkowcami o indeksowaniu emerytur do inflacji — pisze „La Tribune”

Brak pracowników w szpitalach, zwłaszcza specjalistów w oddziałach warunkowych (SOR), które trzeba było zamykać, skłonił panią premier do zajęcia się natychmiast tym problemem. — Zwróciłam się do odpowiednich ministrów o zajęcie się tym i szybkie przedstawienie mi propozycji, aby można było podjąć skuteczne działania — powiedziała.

Elisabeth Borne chce też przyspieszyć planowanie ekologiczne, bo Francja jest opóźniona w realizacji celów klimatycznych. Premier oczekuje po swej ekipie szybkości, skuteczności i rezultatów. Pod koniec czerwca zapowiedziała rządowe seminarium z udziałem prezydenta Macrona. Zamierza organizować co miesiąc takie narady dla omawiania wyników.