Reklama

Rozmowy kredytodawców z Grecją owocne, ale bez przełomu

Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem poinformował po spotkaniu przedstawicieli eurolandu, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej oraz ministra finansów Grecji, że nastąpił postęp w rozmowach na temat reform, jakie mają podjąć Ateny.

Publikacja: 10.02.2017 20:43

Rozmowy kredytodawców z Grecją owocne, ale bez przełomu

Foto: Bloomberg

Nie ma jednak jeszcze przełomu, który pozwalałby na powrót do Grecji misji złożonej z ekspertów kredytodawców.

"Jest jasne zrozumienie, że zakończenie drugiego przeglądu realizacji programu pomocowego na czas jest w interesie wszystkich. Osiągnęliśmy dziś znaczny postęp i jesteśmy blisko osiągnięcia podstawy powrotu misji do Aten w nadchodzącym tygodniu" - oświadczył Dijsselbloem.

Wcześniej Reuters pisał, że MFW uzgodnił z przedstawicielami strefy euro wymogi oszczędnościowe, jakie mają być stawiane Grecji. Wspólne stanowisko to przełom, bo do tej pory Fundusz i euroland nie mogły porozumieć się w sprawie reform i ścieżki fiskalnej, jaką ma podążać Grecja. Euroland chciał mocniejszego zaciskania pasa i wypracowania nadwyżki pierwotnej budżetu - czyli bez kosztów obsługi długu - na poziomie 3,5 proc. w 2018 r. i później. Z kolei waszyngtońska instytucja wskazywała, że bez umorzenia części długów Grecja nie będzie w stanie unieść ciężaru zadłużenia, a jej nadwyżka pierwotna może wynieść 1,5 proc. PKB.

Źródła unijne przekazywały przed spotkaniem, że pożyczkodawcy będą chcieli, by Grecja zobowiązała się do przeprowadzenia reform o wartości 1,8 mld euro w 2018 r. i działań o takiej samej wadze później. Chodzi m.in. o poszerzenie bazy podatkowej, a także kolejne cięcia w emeryturach. Reuters pisze, powołując się na doniesienia z Aten, że sumy te odpowiadają 1 proc. PKB w 2018 roku i kolejnemu procentowi później.

Będący pod presją społeczną rząd Aleksisa Ciprasa do tej pory odmawiał zgody na nowe kroki oszczędnościowe, co powodowało klincz w rozmowach z pożyczkodawcami. Od początku kryzysu w 2010 r. greckie emerytury były obniżane już 11 razy, a rządząca obecnie w Grecji Syriza szła do wyborów z hasłem zerwania z polityką oszczędności i renegocjowania warunków pomocy.

Reklama
Reklama

Jednak zbliżająca się seria wyborów w kilku krajach europejskich powoduje, że jeśli do porozumienia nie dojdzie teraz, w kolejnych miesiącach może być o nie znacznie trudniej. W marcu do urn pójdą Holendrzy, w kwietniu i maju Francuzi, a we wrześniu Niemcy. Tymczasem Grecja w ciągu najbliższych kilku miesięcy będzie potrzebowała kolejnej transzy środków z wynoszącego 86 mld euro pakietu pomocowego, aby spłacić pożyczki.

Dijsselbloem jeszcze przed spotkaniem w Brukseli uspokajał w Hadze, że sytuacja nie jest krytyczna i nie ma mowy, by doszło do kolejnego kryzysu wokół Grecji. "Następna duża spłata, jakiej Grecja musi dokonać, przewidziana jest w lecie" - tłumaczył. W lipcu rząd w Atenach musi przelać swoim wierzycielom 7,5 mld euro.

Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Gospodarka
Europejski bank z rekordowymi inwestycjami w Polsce. EBI wydał u nas 8 mld euro
Gospodarka
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama